

W porze letniej często pokazujemy swoje ciało. Oczywiście każda z nas pragnie mieć je gładkie, opalone i piękne. Aby nasze oczekiwania spełniły się potrzebujemy odpowiedniej pielęgnacji. Jeśli pragniesz gładkiego i miękkiego ciała musisz sięgnąć po odpowiednie kosmetyki do których należą peelingi. Ich zadaniem jest złuszczenie martwych komórek naskórka, oczyszczenie skóry i pozostawienie jej gładkiej i pachnącej. Na rynku kosmetycznym znajdziemy masę takich produktów. Jednak żeby osiągnąć zadowolenie musimy zakupić odpowiedni kosmetyk. Specjalnie dla Was wybrałam kilka produktów drogeryjnych i przetestowałam je na własnej skórze.
Oto krótkie recenzje.
1. Peeling Farmona, Sweet Secret, Migdałowy peeling do pielęgnacji ciała „Słodkie trufle i migdały”
Opis producenta- czy jest zgodny z faktami?
Wyjątkowy kosmetyk o przyjemnej, aksamitnej konsystencji i zniewalającym, słodkim zapachu został stworzony do codziennej pielęgnacji i mycia ciała, dla osób, które cenią produkty naturalne i lubią pozwalać sobie na chwile przyjemności.
Specjalnie opracowana, bogata receptura, na bazie ekstraktu ze słodkich trufli i migdałów nie narusza równowagi lipidowej i nie wysusza skóry, poprawiając jej kondycję i wygląd. Łagodne środki myjące i peelingujące drobinki zanurzone w cudownie lekkim, pachnącym żelu dokładnie oczyszczają skórę, usuwają zanieczyszczenia i martwe komórki naskórka, poprawiając mikrokrążenie i pobudzając skórę do odnowy. Regularne stosowanie migdałowego peelingu pod prysznic zapewnia uczucie wypielęgnowanej i aksamitnie gładkiej skóry, a wyjątkowo apetyczny, zniewalająco słodki zapach uwalnia od stresu, wycisza i relaksuje, wprowadzając w stan ogólnego odprężenia i zadowolenia.
Peeling na pierwszy rzut oka wygląda bardzo zachęcająco. Przyciąga estetycznym opakowaniem oraz unoszącym się z pod zakrętki aromatem trufli i słodkich migdałów. Stojąc na sklepowej półce robi pozytywne wrażenie. Niestety podczas stosowania możemy się nieco rozczarować. Osobiście na mnie nie zrobił większego wrażenia. Jego postać jest galaretowata, lekko rozwodniona. Ciężko aplikuje się na ciało ze względu na swoją rzadkość, po prostu spływa z rąk. Działanie? Dość marne. Bardzo słabo złuszcza naskórek. Wszystko z powodu malutkich granulek w niezbyt wielkiej ilości – typowy peeling myjący. Producent stanowczo większą uwagę poświęcił zapachowi i opakowaniu niż skuteczności w działaniu. Peeling ładnie prezentuje się na półce, jednak do złuszczania naskórka potrzebujemy innego obiektu. Dodatkowym minusem jest większe opakowanie niż jego zawartość. Po otworzeniu opakowania, mimo zabezpieczenia nienaruszoną folią możemy pomyśleć, że produkt był już stosowany. Dopełni opakowania brakuje jakieś 15% kosmetyku. Jeśli jesteś estetą, nie potrzebujesz złuszczania a jedynie przyjemne doznania aromaterapeutyczne to możesz wydać 11zł i napawać się radością z posiadania peelingu. Niestety zapach jest dość mocny i nudzący więc przy stosowaniu co kilka dni może wprowadzić nas w stan „przejedzenia” i przyprawić o mdłości. Co do tego produktu mam mieszane uczucia. Z jednej strony jestem zachwycona, z drugiej zaś rozczarowana. Mimo wszystko nie zawsze lubię kupować zbędne produkty i zapychać nimi luki na półkach w łazience. Ostatecznie mogę stwierdzić, że jestem na nie. Żałuję wydanych pieniędzy, ponieważ moja skóra wygląda tak samo po jak i przed stosowaniem owego produktu. Pojemność 225ml, cena 10,99zł
2. Peeling solny Therme Ylang Ylang
Producent opisuje produkt dość treściwie:
Sól do kąpieli jest pełna minerałów. Kąpiel z jej użyciem nawilża skórę i pobudza krążenie krwi. Ylang Ylang działa odprężająco w stanach stresu i napięcia. Sól nawadnia i nawilża skórę.
Dzięki temu, wiemy czego się spodziewać, nie obiecuje się nam ogromnych korzyści z zakupu produktu. To co zostało nadmienione zgadza się w pełni z prawdą.
Produkt bardzo dobrze sprawdza się jako peeling oraz sól do kąpieli. Idealnie a zarazem w delikatny sposób peelinguje skórę. Granulki nie rozpuszczają się w wodzie, wyglądem przypominają rozdrobniony cukier. Niestety do dokładnego peelingu ciała zużyjemy dość dużą część opakowania. Jednak jest ono dość spore i z pewnością starczy na kilka takich zabiegów. Pośród wszystkich dostępnych zapachów wybrałam delikatną nutę ylang ylang. Zapach delikatnie otula zmysły. Skóra staje się gładka, doskonale złuszczona. Jednocześnie jest miękka, miła w dotyku i pachnąca. Z przyjemnością mogę stwierdzić, że peeling Therme jest jednym z lepszych jakie dotychczas miałam przyjemność stosować. Pojemność 500g, cena 11,99zł. Produkt dostępny jest jedynie w sieci Drogerii Natura.
3. Bielenda, Eco Care, Algi do mycia ciała “Bioorganiczny masaż”
Bioorganiczny masaż to niezwykle relaksująca i przyjemna kąpiel oczyszczająca do ciała.
Algi zatopione w naturalnych, bogatych w składniki aktywne olejach roślinnych działają jak peeling – skutecznie, a jednocześnie bardzo delikatnie oczyszczają ciało, usuwają martwe komórki naskórka, doskonale wygładzają, nawilżają i poprawiają ukrwienie. Tak wymasowane ciało jest miękkie i delikatne. Przyjemny aromat daje uczucie pełnego odprężenia i orzeźwienia, doskonale relaksuje i dodaje energii. Bioorganiczny masaż przygotowuje skórę na przyjęcia naturalnych składników aktywnych pozostałych preparatów Eco Care.
Peeling firmy Bielenda z serii Eco Care jest na bazie alg morskich. Ma ładne opakowanie, ciekawą konsystencję, naturalny, zielony kolor i nieco mniej przyjemny zapach prawdziwych alg. Opakowanie nie jest duże, jednak estetyczne z umieszczoną w środku miarką do odmierzania proszku. Produkt bardzo wydajny. Dwie miarki spokojnie wystarczą na wykonanie zabiegu na cale ciało. Odrobina proszku, podczas rozprowadzania zwiększa swoją objętość i zajmuje coraz to większy obszar. Zapach nie wydaje się być drażniący podczas stosowania, za to mamy przyjemne odczucie obcowania z czystą naturą. Skóra po wykonaniu peelingu jest gładka, jędrniejsza, wzmocnione jest ukrwienie a naskórek przyjemnie nawilżony. Kosmetyk nie pozostawia na skórze tłustego filmu. Ze względu na zabarwienie produktu, woda po zabiegu również przybiera zielonkawego koloru. Jest to jeden z lepszych, typowo naturalnych produktów dostępnych w drogeriach kosmetycznych. Pojemność 80g, cena 24,99zł
4. Dax Cosmetics, Perfecta SPA, Cukrowy peeling do ciała waniliowo – pomarańczowy
Informacja od producenta:
Cukrowy peeling do ciała waniliowo – pomarańczowy złuszczająco – antycellulitowy. Peeling poprawia mikrokrążenie w skórze, a apetyczny zapach pomarańczy z dodatkiem wanilii odświeża i działa odprężająco. Zawiera naturalne kryształki cukru, które usuwając martwe komórki naskórka idealnie wygładzają powierzchnię skóry i niwelują wszelkie niedoskonałości. Ponadto olejek z ziaren zielonej kawy regeneruje i poprawia elastyczność skóry, a masło pomarańczowe ujędrnia i przeciwdziała cellulitowi.
Zaraz po otworzeniu opakowania wita nas przyjemny zapach. Z gamy zapachów wybrałam zestawienie waniliowo- pomarańczowe. Konsystencja jest gęsta przypominająca krem, który po zetknięciu się z wodą zaczyna się rozpuszczać. Granulki ścierające są dość mocne, więc peeling jest w miarę efektywny. Jednak po zabiegu zauważyłam dość nieprzyjemną (przynajmniej dla mnie zmianę) jaką jest pojawienie się na skórze tłustego filmu. Peeling nie nawilża skóry w sposób delikatny tylko nieco ją zatłuszcza. Jeżeli chodzi o opakowanie to jest ono dość przeciętne, dostosowane do ceny produktu. Niczym się nie wyróżnia. Wnętrze również nie zachwyca – zbita masa koloru brązowego. Peeling jest standardowym kosmetykiem, który nie zachwycił mnie w żaden sposób. Owszem spełnia najważniejszą funkcje jaką jest złuszczanie, dodatkowo ma przyjemny zapach, jednak niczym nie zaskakuje i nie wprawia w zadowolenie z jego zakupu. Pojemność 225ml, cena 15,99zł
5. Lirene Body Anti-Cellulite. Program peeling-masaż myjący antycellulitowy
Antycellulitowy peeling-masaż myjący ujędrnia, wygładza
Zawiera: kompleks kondycjonujący oraz drobinki złuszczająco-wygładzające.
Oparty na kompleksie kondycjonującym skórę oraz gruboziarnistych drobinkach złuszczająco-wygłądzających, usuwa obumarłe komórki naskórka, oczyszcza pory, wygładza i zmiękcza skórę. Masaż przy pomocy peelingu pobudza ukrwienie skóry poprawiając jej jędrność i elastyczność. Peeling wzmacnia działanie innych produktów antycellulitowych.
Peeling Lirene należy do serii antycellulitowej. Zapach lekko owocowy, pomarańczowy. Niestety czuć go jedynie w opakowaniu. Po aplikacji na ciało zapach rozchodzi się, jest bardzo delikatny. Drobinki zawarte w produkcje sprawdzają się dość dobrze. Złuszczają skórę i sprawiają, że jest miękka. Niestety produkt ten jest przeznaczony do stosowania jedynie w miejscach objętych cellulitem, więc nie nadaje się do peelingowania całego ciała. Pojemność jest dość mała co widać po pierwszym zastosowaniu. Opakowanie wizualnie bez zastrzeżeń. Sam kosmetyk jakoś mnie nie zachwycił, jest dość przeciętny, niczym się nie wyróżnia. Warto stosować go wraz z balsamem z tej samej serii. Można zakupić również dostępny na rynku żel do mycia ciała. Jednak czy jest większy sens myć całe ciało w preparacie antycellulitowym? Pojemność 200ml, cena 9,99zł
6. Joanna, Fruit Fantasy, Gruboziarnisty peeling do ciała „Soczysta malina”
Poczuj fascynujący aromat soczystej maliny. Peeling doskonale usuwa zanieczyszczenia i martwe komórki naskórka. Sprawia, że ciało staje się doskonale wygładzone i odświeżone.
Tak swój produkt opisuje producent. Śmiało mogę się z nim zgodzić. Peeling jest gruboziarnisty i w pełni sprawdza się tak jak zapowiada firma Joanna. Soczysty zapach malin towarzyszący podczas zabiegu zmienia tą prostą czynność w bardzo przyjemne doznanie. Drobinki dokładnie oczyszczają skórę z zanieczyszczeń i martwego naskórka. Kosmetyk starcza na dość długo, śmiało mogę stwierdzić, że jest wydajny. Opakowanie estetyczne i zachęcające. Duży plus za przyjemny zapach. Cena nie jest wysoka a produkt dobry, spełniający wszelkie wymogi. Pojemność 200ml, cena 8zł
W moim odczuciu wśród produktów tańszych zwyciężyła firma Joanna. Wszystko dzięki funkcjonalności i pięknemu zapachowi. Jeśli chodzi o produkty nieco droższe na równi mogę postawić peeling Therme i algi myjące Bielendy. Produkty oferowane przez firmy są bardzo ciekawe i w naturalny sposób obcują z naszym ciałem.
Lato to czas parady paznokci, zarówno u rąk jak i u stóp. Zamknęliśmy w szafie rękawiczki i ciepłe buty na rzecz odkrywających stopy japonek, szpilek, klapek itp. Każdego sezonu na naszych paznokciach królują inne kolory i odcienie lakierów. Zaprezentuję kilka godnych uwagi odcieni, tętniących życiem bądź też matowych. Ich barwy z pewnością znajdą swoje wielbicielki wśród modnych dziewczyn i nieco dojrzalszych kobiet.




Kosmetyki takie jak róż i brąz w sekundę potrafią zatuszować niedoskonałe proporcje twarzy, doskonale ją wymodelować, a zmęczonej skórze dodać świeżości czy ująć lat. Wybór jest jednak trudniejszy niż się przypuszcza. Róż czy puder brązujący? A może warto nosić w kosmetyczce i oba produkty?
Jeśli róż będzie dobrze dobrany i odpowiednio rozprowadzimy go na twarzy, Twoja skóra będzie wyglądać świeżo, ładnie i młodziej! Szczególnie dojrzałe kobiety powinny uważać róż za kosmetyk No.1.
Czy róż można zastąpić pudrem brązującym? Nie zawsze i nie dla każdej cery. Radzimy na własnej skórze przetestować oba preparaty w świetle dziennym i sztucznym, biorąc pod uwagę, że zadania tych kosmetyków są jednak nieco inne.
R ó ż
Róż jest kosmetykiem całorocznym, a szczególnie ożywi poszarzałą skórę jesienią, zimą i na wiosnę. Jest to dość „trudny” kosmetyk. Powinien idealnie komponować się z kolorytem skóry. Wymaga wielu prób i błędów, żeby dobrać odpowiedni odcień i tak nałożyć go na twarz, aby podkreślić jej urodę. Warto więc choć raz skorzystać z porad zawodowego wizażysty, który pomoże wybrać spośród setek kolorów, różnych konsystencji i nauczy nakładać go na policzki.
Jeżeli konsultacja specjalisty nie jest możliwa, trzymaj się następujących zasad:
Najczęściej popełniane błędy:
Jak nakładać róż według kształtów twarzy?
- Twarz okrągła:
Rozprowadzamy kosmetyk tuż pod kością policzkową krótkimi pociągnięciami pędzla – od nasady włosów ku kącikom warg. Nie przeciągamy różu poniżej linii ust.
- Twarz trójkątna:
Oczekiwanym efektem jest załagodzenie wszystkich ostrych kątów twarzy. Odrobiną różu korygujemy spiczastą brodę i zwężamy czoło po obu jego bokach.
- Twarz kwadratowa:
Przyciemniamy szerokie czoło i wystające kości policzkowe. To właśnie one sprawiają wizualne wrażenie większej i cięższej twarzy.
- Twarz owalna:
Uważana jest za idealny kształt, dlatego też nie korygujemy jej a delikatnie podkreślamy. Tutaj róż nakładamy na wypukłości policzka tworzące się przy uśmiechu.
Jaki odcień różu i dla kogo?
Jeżeli jesteś blondynką powinnaś wybierać róże w kolorach takich jak:
jasnoróżowy, pastelowy, poziomkowy. Kolory idealne dla bardzo jasnej skóry klasycznej zimnej blondynki. Ale jednocześnie to właściwe niemal uniwersalny i bezpieczny odcień. Nie pasuje tylko do bardzo ciemnej oliwkowej karnacji. Ożywia cerę i nie wymaga wielkich umiejętności w nakładaniu.
Szatynki powinny wybierać chłodne, ciemnoróżowe karminy, w odcieniu dojrzałych malin. Najlepsi, wybór przy dość jasnej cerze i włosach w tonacji klasycznego chłodnego brązu oraz ciemnego lub popielatego blondu. W tym przypadku róż wymaga starannego i dopracowanego makijażu.
Do rudych włosów pasują ciepłe, jasnopomarańczowe. brzoskwiniowe, morelowe odcienie. Współgrają ze standardową urodą rudzielca, czyli piegowatą jasną cerą i zielonymi oczami.
Dla brunetki, ciemnej szatynki najbardziej będą odcienie świetlistego oranżu, terakoty, złocistej miedzi. Taki róż lub puder brązujący odpowiada cieplej karnacji, pasuje również do opalonej twarzy. Podkreśla ciepły koloryt skóry jednocześnie rozpromieniając. Dobrze, jeśli kosmetyk ma połyskujące drobinki, wtedy opalizuje a skóra wygląda korzystniej w słonecznym świetle.
Kolor odpowiedni dla Ciebie:
Odcienie brązu stosujemy w momencie kiedy chcemy wymodelować twarz. W tym przypadku można również korzystać z pudru brązującego.
Jasnoróżowy, malinowy, bordo stosujemy by dodać świeżości jasnej karnacji. Natomiast kolory taki jak morelowy i złotawy ożywią śniadą skórę. Brzoskwiniowy i łososiowy może nas odmłodzić.
B r o n z e r
Działanie pudru brązującego
Bronzery ocieplają koloryt skóry, są odpowiednie do modelowania owalu twarzy. W porze letniej doskonale zastąpią róż oraz efekt opalenia. Skóra twarzy, dekoltu i ramion wygląda jak muśnięta słońcem. Może również zastąpić cienie do powiek.
Lato zdecydowanie należy do pudrów brązujących. Należy jednak pamiętać o kilku zasadach. Kosmetyk nakładamy oszczędnie, tak aby nie powstawały nieestetyczne plamy i smugi. Stosowanie zbyt ciemnego pudru postarza i tworzy nienaturalny wygląd. Odcień powinien być jak najbardziej zbliżony do koloru skóry. Jeśli masz problemy z przetłuszczającą się skórą, powinnaś unikać pudrów ze złotymi drobinkami bądź brokatem. Zwiększą one wrażenie tłustości skóry. Oczywiście każda skóra tłusta boryka się z niedoskonałościami, które blask zawarty w kosmetykach dodatkowo uwydatni. Jeżeli masz widoczne zmarszczki wokół oczu, unikaj nakładania pudru na kości policzkowe. Paniom dojrzałym warto polecić odrobinkę lśniącego pudru brązującego pod brwiami, daje to efekt uniesienia powieki.
Jak nakładać puder brązujący?
Pierwszym krokiem jest upudrowanie cery zwykłym pudem. Stanowi to bazę do równomiernego rozprowadzenia bronzera. Najpierw upudruj cerę zwyczajnym sypkim pudrem. Na takiej bazie kolor równomiernie się rozprowadzi. Pędzlem z pudrem brązującym delikatnie omiatamy ruchami z góry do dołu po kolei skronie, kości policzkowe, nos, brodę, dekolt. Jeśli wygląda to nienaturalnie, ogranicz się do czubka nosa i kości policzkowych. Warto stosować specjalny pędzel do pudru. W celu zabrązowienia skóry używamy dużego pędzla, mniejszego i skośnego natomiast to modelowania twarzy. Jeśli nałożyłaś za dużo kosmetyku, nadmiar zbierz gąbeczką lub na chwilę przyłóż do twarzy rozłożoną chusteczkę higieniczną.
Dostępne na rynku formy różu i pudru brązującego
Powder Mono Blush, Rimmel, 20zł
Pudrowy, satynowy, lekko opalizujący róż.
Pastelowy róż, Bourjois, 46zł
Już legendarny róż, wypiekany tradycyjną metodą od ponad 140lat. Można go nakładać na powieki, usta, na sucho bądź na mokro.

NMY Expert Wear, Maybelline New York, 27zł
Trwały, wydajny, lekko opalizuje. Z szerszym i wygodnym pędzlem do poprawek.

Blushing Blush, Clinique, 115zł
Rozświetlający, beztłuszczowy I bezzapachowy róż ze zgrabnie wyprofilowanym pędzelkiem. Jest trwały i daje subtelny efekt.

Róż w kremie, FRED FARRUGIA/ SEPHORA/, 85 zł
Moduł z różem, który może być jednym z elementów zestawu do makijażu. Zaprojektowany przez światowej sławy makijażystę.
Róż w sztyfcie Accentuating, Color, SHISEIDO, cena 135 zł.
Kremowy róż z pudrem absorbującym sebum i drobinkami odbijającymi światło. Ma mity kwiatowo-owocowy zapach. Róż w sztyfcie daje efekt młodzieńczej i promiennej cery. Nanoś go na nieumalowaną twarz lub na lekki fluid. Nie wcieraj.
Róż w musie Rouge Mousse, BELL, cena 16,50 zł.
Pastelowy rozświetlający róż w piankowym musie. Lekki, nie klei się i łatwo rozprowadza. Dodano do niego witaminy A i C.

Lip&Cheek Stain, The Body Shop, 39zł
Kombinacja błyszczyku do ust i transparentnego połyskującego różu do policzków. Praktyczny, sprawdzi się na wyjeździe.

O-Glow, Smashbox /Sephora/, 120zł
Róż do policzków w półpłynnym żelu. Zawiera ekstrakt z miłorzębu japońskiego, planktonu morskiego oraz witaminę C. Kosmetyk jest bezbarwny, jego kolor aktywuje się dopiero po nałożeniu na skórę. Róż w płynie, w żelu zapewni efekt świeżej cery, jednak najlepiej wygląda na skórze bez fluidu.

WIBO Bronzing Powder, 12zł
Puder brązujący – doskonale matuje, nadając skórze zdrowy, opalony koloryt. Uzupełniające się trzy kolory w każdym zestawie pozwalają na uzyskanie efektu idealnie świeżej cery. Zapewnia doskonały efekt na cały dzień.

Brązujący Bourjois POWDER, 60zł
Ten słoneczny bronzer ma kształt prawdziwej czekolady. Posiada również kakaowo-pomarańczowy zapach! Tak pyszny i uroczy produkt potrafi przyciemnić cerę i nadać jej blasku.
A Ty co wolisz? Róż czy bronzer?

Zasada pierwsza – przeczytaj skład produktów kosmetycznych. Producent kosmetyków umieszcza tam wszystkie substancje wprowadzone do produktu. Kolejność ich umieszczania na liście oznacza zwykle ilości jakie zostały wprowadzone. W górnej części listy znajdują się substancje których jest najwięcej, natomiast składniki wypisane przy końcu są zastosowane w najmniejszych ilościach. To bardzo dobry sposób na sprawdzenie ile np. kofeiny faktycznie znajduje się w preparacie antycellulitowym oznaczonym widoczną naklejką „zawiera kofeinę”.
Zasada druga – sprawdź ilość środków konserwujących. Ilość środków konserwujących w produktach kosmetycznych powinna być ograniczone do minimum. To samo odnosi się do składników zapachowych. W szczególności należy zwrócić uwagę na zastosowaną ich ilość, ponieważ mogą powodować reakcje alergiczne lub podrażnić skórę.
Zasada trzecia – wszelkie reakcje alergiczne skonsultować z lekarzem. Podczas każdej reakcji alergicznej na kosmetyki, przy widocznych zaczerwienieniach, pigmentowych plamach czy pokrzywce najlepiej jest się skonsultować z lekarzem rodzinnym bądź dermatologiem. Dzięki temu dowiemy się na jaką substancję jesteśmy ewentualnie uczuleni, co wywołuje naszą nadwrażliwość i czego powinniśmy unikać. Dzięki temu reakcja alergiczna będzie unikana przez niestosowanie kosmetyków z czynnym alergenem. Zaoszczędzimy sobie i cierpień i niepotrzebnego wydawania pieniędzy na kosmetyki uczulające nas.
Zasada czwarta – zakupić kosmetyki do skóry wrażliwej. Jeżeli nasza skóra jest bardzo delikatna i łatwo ulega podrażnieniom dobrze jest kupować kosmetyki z przeznaczeniem dla skóry wrażliwej. Te bowiem powiadają niską ilość alergenów i nieco przyjemniejszy zapach. Preparaty tego typu dodatkowo zawierają substancje kojące, łagodzące podrażnienia, zwalczające uczucie suchości, swędzenie i zaczerwienienie.
Trądzik to powszechny problem wśród nastolatków oraz niektórych dorosłych dotkniętych tym wstydliwym problemem. Na szczęście rynek kosmetyków przeciwtrądzikowych jest na tyle duży, że każdy klient znajdzie produkt dostosowany do swoich potrzeb. Które z kosmetyków na trądzik są godne polecenia? Dzięki naszemu przeglądowi poznasz najlepsze produkty, które pozwolą Ci usunąć trądzik raz na zawsze.
Odchudzanie w dzisiejszych czasach jest dylematem większości kobiet oraz także coraz większej grupy mężczyzn. Stosujemy różne sposoby żeby stracić na wadze, między innymi poprzez specjalne zestawy ćwiczeń, diety, czy też stosowanie kosmetyków wyszczuplających, gdzie te ostatnie będą chyba najbardziej popularnym i kosztującym nas najmniej wysiłku rozwiązaniem. Na rynku znaleźć będziemy mogli jednak szeroką gamę różnego rodzaju produktów, który z nich będzie więc najlepszym i który z nich powinniśmy wybrać, aby cieszyć się najlepszymi efektami? Czytaj więcej »