SklepyZKosmetykami.pl

Ranking najlepszych sklepow z kosmetykami

Zrodlo informacji na temat goracych promocji w sklepach internetowych!

Wpisy w kategorii ‘Testujemy kosmetyki’

  • Garnier Elastic Power Fix lakier do włosów z bambusem

    Data:
    19 kwietnia 2011
    Dodał:
    Darish
    Dyskusja:
    brak komentarzy
    Kategorie:
    Testujemy kosmetyki
    Tagi:
    ,

    Elastic Power Fix to pierwszy lakier do włosów z ekstraktem z bambusa. Nowość od Garnier.

    Lakier do włosów dla wielu kobiet jest podstawowym kosmetykiem, stosowanym niemal codziennie. Konsumentki mają dość duże wymagania w stosunku do tego typu produktów. Przede wszystkim dobry lakier powinien utrwalać fryzurę, ale również zachować jej elastyczność i nie powodować sklejenia włosów. Uzyskanie takiego efektu jest niezwykle trudne.

    W odpowiedzi na oczekiwania klientek firma Garnier stworzyła pierwszy lakier do włosów z bambusem. Cechą charakterystyczną tej rośliny jest wytrzymałość i elastyczność. Formuła lakierów Elastic Power Fix zawiera silnie utrwalającą żywicę, która nie usztywnia oraz nie skleja włosów w nieprzyjemny sposób.

    Ważnym elementem jest również opakowanie. Zaprojektowano je w taki sposób, aby mikrodyfuzor podczas rozpylania uwalniał ultralekką mgiełkę otulającą włos. W szybkim czasie mgiełka łączy się ze strukturą włosa, jednocześnie nie wysychając.

    Seria Elastic Power Fix to 5 produktów. Trzy z nich podzielone są ze względu na poziom utrwalenia: Extra, Ultra lub Mega Strong. Pozostałe dwa dostosowane są do rodzaju włosów. Do farbowanych odpowiedni jest lakier zawierający filtr UV. Przedłuży i utrwali kolor. Dla włosów cienkich stworzono lakier dodający objętości.

    Lakiery Elastic Power Fix kosztują w granicach 14 złotych/ 250ml

    Lakier Garnier to stosunkowo dobry produkt. Nie skleja włosów tworząc nienaturalny efekt. Włosy zachowują sprężystość a fryzura jest jednocześnie utrwalona. Tak jak w przypadku innych lakierów do włosów, skóra głowy staje się nieco wysuszona przy czym włosy wolniej się przetłuszczają. Zapach według mnie nie jest dużo bardziej drażniący niż innych lakierów do włosów. Szczerze mówiąc stosowałam znacznie gorsze, dlatego też nie wiem dlaczego dużo konsumentek daje produktowi minus za nieprzyjemny zapach. Określiłabym go raczej jako standardowy dla tej gamy produktów.
    Jeśli twoje włosy będą dobrze uczesane i mają tendencję do układania się to produkt zapewne zagości na dłuższy czas w Twojej kosmetyczce. Natomiast jeśli chcesz utrwalić wymyślną fryzurę musisz poszukać innego produktu. Przebywając na dworze, przy dużym wietrze fryzura może zostać nieco zaburzona i poprostu oklapnąć. Lakier nie znika z włosów tak jak w przypadku produktu Elnett firmy L’Oreal.
    Opakowanie ma standardowe rozmiary, dysza rozpylająca sprawdza się bardzo dobrze. Estetyczna grafika umieszczona na opakowaniu również zachęca do zakupu.
    Moim zdaniem jest to dobry produkt jednak nie sprawdza się w ekstremalnych warunkach pogodowych.

  • Błyszczyk Bourjois Effet 3D

    Data:
    14 marca 2011
    Dodał:
    Darish
    Dyskusja:
    1 komentarz
    Kategorie:
    Krótkie recenzje, Nowości, Testujemy kosmetyki
    Tagi:
    ,

    Produkt intensywnie nabłyszcza, nadaje połysk i kolor ust. Spośród dostępnych odcieni mamy do wyboru praktycznie całą gamę – od przeźroczystego do koloru ciemnej wiśni. Doskonale uzupełnia a nawet zastępuje szminkę. Przy okazji optycznie powiększa usta. Kolor jest bardzo trwały. Nie wysusza ust, zawiera kompleks nawilżających olejków. Nie klei się niezależnie od nałożonej ilości.

    Kupując ten produkt nie do końca wiedziałam czego mogę się spodziewać. Błyszczyk nie jest tani, bo kosztuje około 45zł więc nie każdy jest w stanie wydać taką kwotę na tego typu kosmetyk. Od jakiegoś czasu nie przepadam również za błyszczykami, bardziej cenię sobie szminki. Postanowiłam jednak wypróbować ową nowość. Opakowanie jest ładne estetyczne. Po otworzeniu naszym oczom ukazuje się pędzelek a nie jak to zawsze bywa gąbeczka. Czytając inne recenzje spotkałam się z niezbyt przychylną opinią na temat tego aplikatora. Według mnie pędzelek jest dobrym rozwiązaniem jeśli chodzi o precyzyjne pomalowanie ust, natomiast w przypadku szybkich poprawek znacznie lepiej spisuje się większa gąbeczka. Kolor jaki wybrałam (średni róż z dodatkiem drobinek) dość wyraźnie zabarwia usta. Nie jest bardzo lepki, konsystencja raczej poprawna. Nie skleja ust. W przypadku tego kosmetyku bardzo ważna jest średnio lepka konsystencja. Zbyt lejący produkt szybko znika z warg, natomiast zbyt ciężki i lepki daje poczucie dyskomfortu. W tym przypadku osiągnięto kompromis. Usta są na dłuższy czas nawilżone i miękkie. Jeśli chodzi o efekt 3D to nie oczekiwałabym zbyt wiele. Widać minimalne powiększenie i uwydatnienie ust dzięki zawartym drobinkom. Według mnie jest to produkt godny uwagi a może nawet polecenia, jednak cena jest stanowczo za wysoka. Warto szukać go w cenach promocyjnych.

    Cena ok. 45zł/7,5ml

  • Testujemy kosmetyki – płyny micelarne

    Data:
    27 grudnia 2010
    Dodał:
    Darish
    Dyskusja:
    brak komentarzy
    Kategorie:
    Krótkie recenzje, Poradniki, Testujemy kosmetyki
    Tagi:
    ,

    Płyny micelarne zawojowały w ostatnich latach strefę demakijażu. Wyglądają dość niepozornie jednak są uniwersalne i zarazem skuteczne. Bardzo dobrze zastępują pozostałe środki powszechnie stosowane przy demakijażu, czyli żele, pianki, mleczka, toniki i wodę.

    Warto przybliżyć także termin micele. Są to malutkie kuleczki, składające się z cząsteczek hydrofilowych, czyli wodnych i lipofilowych, czyli tłuszczowych. Podczas kontaktu ze skórą, cząsteczki które lubią tłuszcz, łączą się z sebum i pozostałościami makijażu, natomiast te drugie zajmują się innymi zanieczyszczeniami i kurzem. W ten sposób cera jest perfekcyjnie oczyszczona.

    Płyn micelarny nie tylko oczyszcza skórę ale również ją pielęgnuje. Szczelna struktura cząstek umożliwia transport do skóry minerałów, witamin i składników roślinnych. Dzięki temu oczyszczona skóra nie sprawia uczucia ściągnięcia. Używanie płynu micelarnego jest znacznie prostsze niż każdego innego preparatu działającego oczyszczająco. Kosmetyk nadaje się do każdej skóry, szczególnie do cery wrażliwej dzięki wodzie ze źródeł termalnych, która stanowi bazę produktu. Zawiera minimalną ilość barwników, konserwantów i zapachów.


    Płyn micelarny  AA


    Odwodniona skóra traci jędrność i ma większe tendencje do przedwczesnego starzenia się. Bez względu na wiek i typ cery warunkiem zachowania jej młodego i zdrowego wyglądu jest utrzymanie prawidłowego poziomu nawilżenia skóry.

    Sekret linii AA Ultra Nawilżanie tkwi w innowacyjnej technologii nawilżania opartej na aldze z wód Antarktyki. Skuteczność kremów potwierdziły badania, w których 92% kobiet zauważyło poprawę poziomu nawilżenia skóry.

    Nowoczesny preparat doskonale zastępuje mleczko i tonik. Usuwa nadmiar sebum, zanieczyszczenia oraz makijaż. Chroni przed wysuszaniem skóry.

    Składniki aktywne:

    • Struktury micelarne zapewniają niezwykle wysoką skuteczność oczyszczania.
    • Algi Durvillea antartica z wód Antarktyki chronią skórę przed działaniem szkodliwych czynników środowiska oraz przywracają jej właściwą równowagę.
    • Kwas hialuronowy intensywnie nawilża i wygładza skórę.
    • Alantoina i d-pantenol działają łagodząco.

    Nie zawiera barwników. Hypoalergiczna kompozycja zapachowa. Posiada pH neutralne dla skóry.

    Cena 10zł/250 ml

    Duże opakowanie i niska cena (promocyjna 9,99zł), zachęca do zakupu. Niestety mimo dużej pojemności produkt przy codziennym stosowaniu może wystarczyć jedynie na 2 miesiące. Brak dozownika i dość duża dziurka u ujścia powoduje nadmierne wylewanie się na wacik. Nawet przy ostrożnym dozowaniu, nim się obejrzałam wacik był już zbyt mokry. Dużym plusem jest skuteczność – delikatne a zarazem dokładne oczyszczanie skóry z zanieczyszczeń i pozostałości makijażu. Bardzo przyjemny jest również zapach. Zdecydowanie umila czas spędzony w łazience na zmywaniu twarzy. Mimo tego, że płyn w dużym opakowaniu starcza na tak mały okres czasu to zdecydowanie polecam i sama skuszę się na ponowny zakup. Bardzo dobrze sprawdza się w codziennej pielęgnacji cery. To pierwszy produkt firmy AA jaki miałam przyjemność stosować i szczerze mówiąc pozytywnie mnie zaskoczył. Niska cena dodatkowo zachęca do zakupu.


    Płyn micelarny Lancome
    Płyn micelarny został opracowany specjalnie z myślą oczyszczaniu i demakijażu skóry wrażliwej skłonnej do zaczerwienień, charaktryzuje się właściwościami kojącymi łagodzącymi podrażnienia. Nie zawiera agresywnych czynników oczyszczających, dzięki czemu łagodnie usuwa zanieczyszczenia i doskonale zmywa makijaż z twarzy, oczu i ust nie naruszając bariery hydrolipidowej skóry.

    Cena 120zł/200ml

    Ekspedientka w perfumerii bardzo zachwalała kosmetyk i wspomniała, że jest on najczęściej kupowanym produktem z tego działu. Niestety mnie nie zachwycił. Dozownik jest  wygodny i działa poprawnie. Na wacik dostaje się tylko tyle płynu ile powinno. Działanie płynu również nie budzi zastrzeżeń. Chyba największym minusem jest jednak cena.

    Pojemnik 200ml kosztuje 120zł. Według mnie jest to zbyt wysoka cena. Za znacznie mniejsze koszta możemy stosować produkty z innej firmy o takim samym działaniu.


    KOBO Micellar Cleanser and make-up remover
    Łagodny płyn micelarny do codziennego oczyszczania twarzy. Skutecznie oczyszcza, odświeża i tonizuje nie naruszając naturalnej bariery ochronnej skóry. Łagodna formuła wzbogacona o naturalny czynnik nawilżający NMF i d-panthenol – intensywnie nawilża i uelastycznia skórę. Wyciąg z bławatka i ogórka działa łagodząco i tonizująco.

    -zastępuje tonik, mleczko i wodę,

    -nie trzeba zmywać i spłukiwać,

    -zatrzymuje makijaż na waciku i nie drażni skóry.

    Cena 12,99/100ml

    Kosmetyk dobry, jednak nie rewelacyjny. Mała pojemność sprawia, że przy codziennym stosowaniu nie starcza na długo. Oczyszcza skórę twarzy jednak nie nawilża oraz nie uelastycznia jej na tyle dobrze aby móc przyrównać go do płynu np. firmy AA. Opakowanie jest estetyczne, przykuwa wzrok, dobrze dozuje preparat. Niestety jest również nietrwałe, niewytrzymałe jeśli chodzi o wieczko. Już po kilku dniach użytkowania, pękł zaczep potrzebny do bezpiecznego zamknięcia płynu. Płyn nie jest rewelacyjny jak za tak wysoką cenę jeśli chodzi o kosmetyki drogeryjne tej klasy.


    Delia Dermo System
    Bezzapachowy kosmetyk o nowoczesnej formule do łagodnego i dokładnego demakijażu oraz codziennej pielęgnacji oczu, twarzy i dekoltu. Oparty na łagodnych środkach powierzchniowoczynnych wiążących nadmiar sebum, przywraca równowagę wodno-tłuszczową skóry. Zawarte w płynie składniki aktywne: ekstrakt z ryżu, pantenol i alantoina, dynamicznie wspomagają proces odnowy komórkowej, działają kojąco i łagodzą podrażnienia. Naturalna betaina, dzięki niezwykłym właściwościom wiązania wody, zapewnia optymalny poziom nawilżenia skóry, wpływając na poprawę jej elastyczności i jędrności.

    Cena 4,99 – 7,00/210ml

    Niska cena i niska jakość. Makijaż owszem zostaje w pewnym stopniu usunięty, więc płyn działa na swój sposób. Jednak skóra po jego zastosowaniu staje się klejąca, nieprzyjemna, lekko ściągnięta. Ogólnie panuje na niej „dziwna atmosfera”… . Do demakijażu oczu nie nadaje się zupełnie. Szczypie, podrażnia, oczy stają się czerwone. Na waciku tworzy dziwną, nieco lepką pianę. Zapach niezwykle chemiczny i nieprzyjemny. Dosłownie po 2 dniach stosowania, odstawiłam go na półkę. Produkt bardzo niskiej jakości. Zdecydowanie nie jest godny polecenia…

  • Testujemy kosmetyki- bibułki matujące

    Data:
    26 grudnia 2010
    Dodał:
    Darish
    Dyskusja:
    brak komentarzy
    Kategorie:
    Testujemy kosmetyki
    Tagi:
    ,

    Bibułki matujące Inglot
    Pochłaniają nadmiar sebum nie naruszając makijażu. Działają szybko i dokładnie.

    Cena: 18zł / 50szt
    Przy zakupie innych produktów firmy, cena promocyjna to 9zł.

    Produkt dobry ze względu na swoją innowacyjność. Żadna z poniżej opisanych bibułek nie przypomina produktu firmy Inglot. Po pierwsze bibułka jest koloru białego, po drugie jej struktura nawiązuje do gumy. Produkt można rozciągnąć do momentu aż pęknie. Elastyczność pozwala na dokładne przywieranie do skóry i matowienie jej w każdym, nawet trudno dostępnym miejscu. Samo usunięcie sebum wzmocnione zostało dodatkiem niewielkiej ilości pudru, który zdecydowanie poprawia i utrzymuje makijaż. Cera jest zmatowiona jednak podkład nie zostaje usunięty. Opakowanie jest estetycznie wykonane, niestety nadal tekturowe i szybko się wyciera, szczególnie podczas noszenia w torebce. Chusteczek jest dużo, są wydaje i starczają na dłuższy czas. Jedną bibułkę można przyłożyć 2 a nawet 3 razy, aż nadmiar sebum zostanie zebrany z każdego interesującego nas miejsca. Efekt matowienia utrzymuje się nieco dłużej niż w przypadku innych bibułek. W przypadku mojej cery – delikatnie mieszanej – spisują się idealnie. Jak dotąd zajmują pierwsze miejsce pośród innych, które miałam przyjemność testować.


    Bibułki matujące Kanebo Sensai
    Papierek matujący do skóry. Usuwa nadmiar sebum z powierzchni i matuje skórę. Nie posiada powłoki pudrowej i można go stosować bez ograniczeń. Umożliwia równomierne odświeżenie make-upu.

    49zł/ 150szt

    Produkt ten zakupiłam tylko ze względu na pozytywną opinię ekspedientki, którą poprosiłam o poradę podczas wyboru bibułek. Wspominała o dodatkowych właściwościach odżywczych, które zaintrygowały mnie i skłoniły do zakupu. Opakowanie jest bardzo wygodne i estetyczne. Chusteczki wyciąga się pojedynczo w dogodny sposób. Niestety za tą cenę spodziewałam się nieco większej satysfakcji. Produkt jest funkcjonalny i podczas stosowania nie przynosi większych kłopotów, jednak papierki nie są wystarczająco duże i chłonne. W celu zmatowienia całej strefy T potrzebuję około 3 bibułek. Z tego powodu spada wydajność produktu. Układ opakowania sprawia także, że nie wiemy kiedy tak naprawdę bibułki się skończą. Przez to będąc na ważnym spotkaniu może okazać się, że właśnie wyciągnęłyśmy ostatnią sztukę. Właściwości pielęgnacyjnych o których wspominała ekspedientka nie zauważyłam. Dodatkowo po przemyśleniu tego co usłyszałam o produkcie doszłam do wniosku, że umieszczenie jakichkolwiek właściwości na bibułce może mijać się z celem i zadaniem produktu. Nie wierzę w tego typu obietnice producenta. Ilość papierków jest dość duża i tak naprawdę po przeliczeniu opakowanie nie jest w nadzwyczajnie wysokiej cenie. Bibułki Kanebo nie podbiły mojego serca a jednorazowa, dość wysoka kwota nie zachęca do ponownego zakupu.


    Bibułki matujące Oil Control Tissues, Beauty Formulas, Drammock International

    Bibułki matujące są szybkim i prostym sposobem pomagającym skórze zachować uczucie świeżości i czystości. Używając tych cienkich przeźroczystych chusteczek wysuszysz nadmiar serum z twarzy nie uszkadzając makijażu.
    Bibułki matujące wykonane są z naturalnej masy celulozowej zawierającej len dający skórze uczucie miękkości i delikatności.

    Cena: 10-15zł / 50szt.

    Produkt tani i bardzo dobrze spełniający swoją funkcję. Papierki mają duże rozmiary więc na zmatowienie całej twarzy zużyjemy 1-2 sztuki. Dobrze wchłaniają sebum i osuszają skórę. Są godne polecenia. Opakowanie nie jest zbyt praktyczne. Bibułki wsadzono do otwartego opakowania, przez co możemy pogubić je na mocnym wietrze.

    Jeśli rzadko stosujesz tego typu gadżety to spokojnie możesz wydać tak niską kwotę i będziesz zadowolona. Jeśli jednak cenisz sobie wygodę, elegancję i zużywasz znacznie więcej bibułek polecam produkt firmy Kanebo. W tym momencie koszt będzie podobny a prestiż stosowania znacznie większy. Bibułki Kanebo starczają również na dłuższy czas.

    Bibułki Infinity
    Bibułki matujące firmy Infinity mają na celu zebrać nadmiar sebum, i tym samym zmatowić twarz.

    Cena: 7,99zł / 50szt.

    Tego produktu nie mogę polecić. Opakowanie kolorowe, różowe i przyjemne dla oka jednak działanie bibułek określam na marne. Papierki również mają kolor różowy, bardzo słabo pokazują ilość zebranego sebum, również słabo go ściągając. Bibułki są średniej wielkości jednak nie spełniają swojego zadania. Cera nadal może się świecić. Produkt nieprzyjemny w stosowaniu. Jednym słowem najtańszy z wyżej opisanych  i niestety najgorszy.

  • Płyny do demakijażu oczu – testujemy kosmetyki

    Data:
    29 października 2010
    Dodał:
    Darish
    Dyskusja:
    2 komentarzy
    Kategorie:
    Krótkie recenzje, Testujemy kosmetyki
    Tagi:
    ,

    1. Płyn do demakijażu oczu rumiankowy Yves Rocher
    Bądź delikatna dla swoich oczu! Delikatnie usuń wszelkie ślady makijażu za pomocą rumiankowego płynu do demakijażu, który zadba o Twoje wrażliwe oczy. Świeżość w jednym ruchu, nietłusta i łagodząca konsystencja. Plusy produktu: Formuła z wyciągiem z rumianku o właściwościach kojących i łagodzących. Formuła, która nie szczypie w oczy.

    Cena 20zł/ 125ml

    Śmiało mogę dać duży plus dla firmy owy za płyn do demakijażu. Wybrałam produkt skierowany do zwykłych tuszy do rzęs. Opakowanie wprawdzie bardziej przypomina płyn leczniczy jednak jego zawartość jest godna polecenia. Wystarczy jeden bądź dwa płatki higieniczne zwilżone płynem, aby dokładnie pozbyć się nawet większej ilości tuszu do rzęs. Jego formuła faktycznie nie powoduje pieczenia ani zaczerwienienia oczu. Płyn jest delikatny, skuteczny i co ważniejsze wydajny dzięki wygodnemu dozownikowi. Mimo wyższej ceny warto pokusić się na produkt firmy Yves Rocher. Zapach kosmetyczny z nutką naturalności ze względu na wyciąg z rumianku. Płyn nie pozostawia tłustego filmu na i pod oczami, powierzchnia skóry nie błyszczy się.

    2. Ziaja De-Makijaż
    Nawilżający płyn do demakijażu oczu. Polecany również dla osób stosujących soczewki kontaktowe. Przebadany okulistycznie. Nie zawiera substancji zapachowych, skutecznie i delikatnie usuwa makijaż. Wiąże wodę oraz trwale nawilża naskórek, zapobiega wysuszaniu wrażliwej skóry wokół oczu. Formuła ultranawilżanie zapobiega transepidermalnej utracie wody ze skóry (TEWL), wykazuje wysoką skuteczność nawilżenia skóry i łagodzenia podrażnień.

    Cena 6zł/ 120ml

    Produkt tani, skuteczny jednak mało wydajny. Dość szybko się kończy z uwagi na dużą ilość potrzebną do dokładnego demakijażu oka. Nie pozostawia tłustego filmu, lekko nawilża skórę wokół oczu. Odpowiedni dla osób noszących szkła kontaktowe. Byłam nim zachwycona do momentu kiedy użyłam produkt firmy Yves Rocher. Jeśli szukasz tańszego produktu do demakijażu oczu to Ziaja będzie jak najbardziej odpowiednia.

    3. Płyn do demakijażu oczu Nivea Visage
    Delikatnie usuwa tusz i makijaż, pielęgnując rzęsy. Odpowiedni do wszystkich typów cery.

    Nivea Visage delikatny płyn do demakijażu oczu wzbogacony prowitaminą B5 perfekcyjnie usuwa tusz i makijaż. Nie pozostawia tłustej warstwy. Nawilża i pielęgnuje wrażliwe okolice oczu. Wrażliwa skóra wokół oczu jest oczyszczona, co sprawia, że wygląda pięknie i gładko, a rzęsy są zadbane. Odpowiedni również dla osób noszących szkła kontaktowe. Produkt przebadany dermatologicznie i okulistycznie.

    Cena 12 zł/ 125ml

    Do tego produktu mam zastrzeżenie, jednak ogólny efekt jest dość dobry. Makijaż oczu zmywa się dość wolno, ten zabieg wymaga nieco pracy. Efekt końcowy jest jednak zadowalający. Opakowanie wygodne, estetyczne. Jeśli chodzi o zapach to jest on dopasowany do całej gamy produktów Nivea, więc jest delikatny i przyjemny. Płyn odpowiedni dla osób noszących soczewki kontaktowe, nie podrażnia oczu, nie powoduje zaczerwienienia i pieczenia, delikatny.

    4. Inglot
    Cena 6zł/ 25ml

    W tym przypadku nie doszukałam się żadnych informacji od producenta na temat tego produktu.
    Zakupiłam go z uwagi na dobrą opinię krążącą na temat firmy Inglot. Osobiście korzystałam z wielu produktów z ich gamy i byłam zadowolona. W tym przypadku było całkowicie odwrotnie.

    Opakowanie neutralne, białe z małą zawartością informacji na temat produktu. Zapach delikatnie chemiczny. Działanie – bardzo słabe. Makijaż oczu znika powoli i wymaga nieco wysiłku z naszej strony. Dodatkowo towarzyszy nam nieprzyjemne uczucie pieczenia. Jednym słowem płyn jest drogi, mało skuteczny i niewydajny. Bardzo łatwo można wylać zbyt duża ilość płynu na wacik, wszystko z powodu niezabezpieczonej szyjki butelki, która pozbawiona jest dozownika. Jeden z gorszych produktów Inglot. Nie polecam.

    5. Avon mleczko do demakijażu oczu z odżywką

    Łagodny, lekki preparat, który skutecznie usuwa makijaż z powiek i rzęs nie podrażniając oczu.  Zawarte w nim składniki nawilżające i odżywcze pielęgnują rzęsy i delikatną skórę wokół oczu. Można go używać również do demakijażu całej twarzy.

    Cena 13,80zł/ 150ml

    W opisie produktu, który zamieściłam wyżej odnajdziemy tylko jedno zdanie zgodne z prawdą. Mianowicie chodzi o możliwość zastosowania mleczka do demakijażu całej twarzy. W tym przypadku kosmetyk sprawdza się bardzo dobrze. Nigdy nie przepadałam za firmą Avon, ale mimo wszystko postanowiłam przetestować ich produkt. Pierwszy błąd popełniłam już przy samym wyborze, gdyż nie doczytałam, że jest to mleczko a nie płyn. Jest to środek drażniący oczy, ma nieprzyjemny chemiczny zapach. Poprzez swoją konsystencję dostaje się do oczu powodując pieczenie, zaczerwienienie i ich zamglenie. Zaprzestałam stosowania produktu do demakijażu oczy i szybko znalazłam zastosowanie przy oczyszczaniu z makijażu skóry twarzy. Dobrze zmywa wszelkie zanieczyszczenia. Pomimo obiecanej przez producenta odżywki do rzęs nie zauważyłam żadnej zmiany. Ogólnie rzecz biorąc nie polecam tego produktu. Wysoka cena i nieadekwatna konsystencja powoduje moją niechęć do stosowania kosmetyku.

  • Balsamy/ kremy/ chusteczki brązujące – testujemy kosmetyki

    Data:
    22 października 2010
    Dodał:
    Darish
    Dyskusja:
    brak komentarzy
    Kategorie:
    Krótkie recenzje, Testujemy kosmetyki
    Tagi:
    , ,


    1. Ziaja Sopot balsam brązujący relaksujący

    Lekki nawilżający balsam do pielęgnacji ciała, zapewniający bursztynową opaleniznę.
    Aktywny kompleks brązujący nadaje skórze równomierny odcień opalenizny bez narażania jej na szkodliwe działanie promieni słonecznych.

    Balsam intensywnie nawilża naskórek oraz zwiększa zdolność do zatrzymywania wody. Zawiera witaminę E, prowitaminę B5 (D-panthenol). Chroni przed działaniem wolnych rodników odpowiedzialnych za starzenie się skóry. Łagodzi podrażnienia i likwiduje uczucie szorstkości. Wyraźnie wygładza i uelastycznia skórę.

    Cena 8,50zł/200ml

    Bardzo dobry produkt, jeden z lepszych jakie miałam przyjemność stosować. Opalenizna zaczyna pojawiać się już od 3 godzin po aplikacji. Odpowiednia konsystencja pozwala na efektywne wmasowanie balsamu. Do ważnych zalet kosmetyku można śmiało zaliczyć w miarę przyjemny, niedrażniący zapach i brak efektu klejenia się skóry. Cena nie jest wysoka a efekty znacznie lepsze niż po użyciu innych, droższych balsamów. Opalenizna obiecywana przez producenta sprawdza się, natomiast uczucia odprężenia i relaksu nie odczułam. Podobnie jest z podrażnieniem, szorstkością skóry, wygładzeniem i uelastycznieniem – brak zmian po zastosowaniu. Ziaja posiada w swojej ofercie 3 balsamy: balsam brązujący ujędrniający, balsam brązujący relaksujący i preparat w żelu brązujący do twarzy i ciała. Nie posiada natomiast podziału na karnację jasną i ciemną. Mi osobiście to nie przeszkadzało. Większa liczba warstw na skórze podczas ścierania może spowodować pojawienie się zabrudzeń na ubraniach. Oczywiście można je sprać. Balsam nie pozostawia smug na ciele jeśli nakłada się cienką warstwę. Zbyt duża ilość kremu spowoduje nierównomierne plamy. Po każdym użyciu należy umyć ręce – pozostawia zabrudzenia.

    2. Ziaja Sopot krem brązujący relaksujący do twarzy
    Lekki krem polecany do pielęgnacji każdego rodzaju cery szarej i zmęczonej, potrzebującej odprężenia. Nadaje skórze delikatny odcień opalenizny bez narażania jej na szkodliwe działanie promieni słonecznych. Aktywny kompleks brązujący nadaje skórze delikatny odcień opalenizny bez narażania jej na szkodliwe działanie promieni słonecznych. Ekstrakt z bursztynu, witamina E, prowitamina B5 aktywnie nawilża naskórek oraz chroni przed nadmierną utratą wody.
    Neutralizuje wolne rodniki przyspieszające proces powstawania zmarszczek. Doskonale regeneruje, odżywia i wygładza naskórek. Zapobiega pojawianiu się oznak zmęczenia.

    Cena 7zł/ 50ml

    Produkt dobry, spełnia swoją funkcję i nadaje odcień opalenizny na skórze twarzy. Jednak w przypadku stosowania takiego kosmetyku musimy wybrać czy opalamy twarzy czy może aplikujemy na nią podkład. Jeśli wybierasz drugą opcję, spokojnie możesz odstawić owy krem na bok. Podczas wykonywania demakijażu krem bardzo szybko schodzi. „Rozpuszcza się” czasami tylko miejscami co powoduje powstanie zacieków i plam na twarzy. Konsystencja jest odpowiednia, zapach nie drażni, jest przyjemny. Efekt opalania widać już po kilku godzinach. Najlepsze efekty daje jednak kilkukrotne smarowanie twarzy w kilku godzinnych odstępach.

    3. Dove Summer Glow
    Ciemna i jasna karnacja

    Balsam delikatnie opalizujący Dove summer glow + soft shimmer nadaje skórze słoneczny wygląd letniej opalenizny, nawilża i dodatkowo rozświetla skórę. Zawiera rozświetlające drobinki, dzięki którym skóra pięknie opalizuje w świetle. Pierwsze efekty opalenizny przy codziennym stosowaniu balsamu Dove Summer Glow + soft shimmer są widoczne po upływie 3-5 dni.

    Cena 14zł/250ml

    Gęsta konsystencja ułatwia aplikację. Niestety efekt opalenizny ma odcień pomarańczowy, żółty i jest ciężki do uzyskania. Ciało zyskuje za to nieprzyjemny zapach i uczucie klejenia. Nie zauważyłam rozświetlających drobinek, które obiecywał producent. Aby uzyskać jakikolwiek efekt musimy stosować balsam przez kilka kolejnych dni. Zabarwienie skóry pojawia się bardzo wolno. Dzieje się tak zarówno w przypadku balsamu przeznaczonego dla cery jasnej jak i ciemnej. Jest to dość nieudany produkt. Nie zachęcił mnie pod żadnym względem. Opakowanie duże i nieporęczne, produkt ciężko się wydobywa z pojemniczka. Producent obiecywał cuda, które nie odnalazły odzwierciedlenia z rzeczywistym stanie.

    4. Kolastyna Active Body – balsam brązująco – rozświetlający

    Balsam o delikatnej, aksamitnej konsystencji polecany do pielęgnacji każdego rodzaju skóry. W balsamie zastosowano wyciągi z orzecha włoskiego i ekstrakt z kakao, które sprawiają, że skóra nabiera naturalnego, złocisto-brązowego koloru. Balsam doskonale się wchłania, ma przyjemny zapach. Regularne stosowanie preparatu pozwala cieszyć się wakacyjną opalenizną przez cały rok.

    Balsam brązujący otrzymał dwukrotnie – w 2000 i 2001 roku – tytuł Bestseller Roku przyznany przez miesięcznik „Twój Styl”.

    EFEKTY STOSOWANIA:
    – atrakcyjna, letnia opalenizna przez cały rok
    – intensywnie nawilżona i gładka skóra
    – widoczna poprawa kondycji i wyglądu skóry

    Cena 11,00zł/ 250 ml.

    Efekty przedstawione przez producenta znacznie odbiegają od stanu faktycznego produktu. Niezwykle ciężko jest osiągnąć efekt letniej opalenizny. Złocisty kolor skóry powinniśmy uzyskać dzięki drobinkom, których niestety jest zbyt mało, również nie są one trwałe. Bardzo szybko znikają z powierzchni skóry. Jednym słowem efekt jest dość marny. Skóra bardzo wolno się zabarwia o ile w ogóle widać różnicę, drobinki złota są mało widoczne a sam produkt ciężko się rozsmarowuje i wchłania. Konsystencja jest lekka lecz daje uczucie tłustości. Zdecydowanie nie polecam balsamu z tej serii. Nie jest drogi, jednak mimo wszystko chyba każdej kobiecie zależy aby produkt przez nią zakupiony przyniósł jakiekolwiek efekty. O tym balsamie nie mogę powiedzieć dobrego słowa.

    5. Balsam brązujący Summer Beauty Piękne Nogi – jasna karnacja

    Brązujący balsam do ciała Summer Beauty Piękne Nogi stopniowo tworzy naturalną
    i równomierną opaleniznę, jednocześnie zmniejszając pojawianie się zbędnego owłosienia na nogach. Unikalna, nawilżająca formuła zawierająca kompleks opóźniający odrastanie włosków oraz substancję delikatnie opalającą, pozwala cieszyć się jedwabiście gładkimi i opalonymi nogami przez dług czas. Przy regularnym stosowaniu, nogi zachowują piękną opaleniznę, a włoski stają się słabsze i mniej widoczne, umożliwiając rzadszą depilację.

    Cena 20zł/200 ml

    Jeden z gorszych produktów marki Nivea jaki miałam przyjemność testować na swojej skórze. Balsam kryje w sobie ograniczenie jakim jest stosowanie go tylko do pielęgnacji nóg. Obietnica wolniej odrastających włosków jest nietrafiona przez producenta. Przed jak i po stosowaniu balsamu nie widać żadnej różnicy. Ciało natomiast nieprzyjemnie pachnie, ma dziwny żółty kolor. Wygląda nieestetycznie. Wygodne opakowanie ułatwia wydobywanie produktu z opakowania. Przez kilka godzin od zastosowania towarzyszyło mi uczucie tłustego filmu na skórze, szczególnie podczas siedzenia czy kucania. Balsam wcale nie przypadł mi do gustu, uważam, że pieniądze zostały wyrzucone w błoto.



    6. Dax Cosmetics Sun chusteczka samoopalająca do każdego rodzaju karnacji

    Nowatorski i niezwykle wygodny w aplikacji preparat samoopalający w postaci chusteczek nasączonych wysokiej klasy czynnikiem brązującym. wyjątkowo łatwo i równomiernie rozprowadza się na skórze, szybko się wchłania i nie pozostawia smug. Zawiera czynniki Pielęgnacyjne: wyciąg z lilii wodnej, d-pantenol i witaminę E, które nawilżają, łagodzą podrażnienia oraz chronią skórę przed przedwczesnym starzeniem. Posiada bardzo delikatny, przyjemny zapach. chusteczki samoopalające polecane do stosowania na twarz i całe ciało.

    1,90zł/saszetka

    Cienka i łatwa w aplikacji chusteczka to bardzo szybki i zadowalający sposób na uzyskanie ładnej opalenizny. Oczywiście mogą powstać lekki plamki i niedociągnięcia, które są efektem złej aplikacji. Na szczęście niedociągnięcia są znacznie mniej widoczne niż przy produkcie SunOzon firmy Rossmann, który również miałam przyjemność przetestować. Opalenizna powstała po zastosowaniu chusteczki Dax Cosmetics pojawia się błyskawicznie, w ciągu 1-2 godzin. Zabarwienie ciała utrzymuje się dość długo i  schodzi równomiernie. Chusteczka ma ładny zapach a przede wszystkim delikatny. Bardzo dobry produkt, jeden z lepszych na rynku. Polecam!

    7. SunOzon Rossmann chusteczki samoopalające

    Rewelacyjne, brązujące chusteczki do ciała i twarzy SUNOZON, które pielęgnują ciało poprzez zawartość witaminy E. Kosmetyk jest bardzo znany i ceniony na zachodzie. Jest przebadany dermatologicznie, nie uczula i jest przeznaczony do każdego rodzaju cery. Bardzo łatwy w użyciu.

    Cena 2,99 zł/ 2x7ml

    Chusteczka jest mocno nasączona samoopalaczem, łatwa w użyciu. Uzyskany koloryt skóry jest dość naturalny i dobrze się prezentuje. Niestety w moim przypadku na ciele, a dokładniej na nogach, powstały okropne plamy co nie wyglądało zbyt efektywnie, ciało wymagało peelingu. Powstałą, nierównomierną opalenizną produkt wcale mnie nie zainteresował i nie zachęcił do dalszych zakupów. Opakowanie również nie jest przyjemne dla oka.

    8. Yves Rocher Bronze Nature Samoopalacz do twarzy i ciała
    Śniada cera ma wszystkie cechy niezbędne do rozpoczęcia stosowania samoopalacza, gwarantując równocześnie delikatny i w 100% naturalny efekt. Konsystencja gwarantująca łatwe rozprowadzanie ułatwia równomierną aplikację. Dba o Twoją skórę, nawilżając ją i wygładzając. Żelowa konsystencja zapewnia łatwość smarowania i gwarantuje jednorodny efekt.

    Cena 37zł/75ml

    Nieliczny produkt który wiąże w sobie tyle pozytywnych cech. Widocznie zabrązowia skórę już po dwóch użyciach. Zapach jest dość przyjemny chociaż wiadomo, że nie każdej osobie może odpowiadać. Konsystencja żelowa, wygodna w aplikacji, zawiera drobinki złota które rozświetlają skórę. Ciało po kilku godzinach jest bezzapachowe, nie odnajdziemy nieprzyjemnej woni typowej dla samoopalaczy. Produkt ma znacznie szybciej i widoczniej nadaje efekt opalenizny niż wcześniej opisywany i chwalony przeze mnie balsam firmy Ziaja. Dodatkowym plusem jest jego wszechstronność. Możemy aplikować go na skórę twarzy jak i resztę ciała. Niestety nie należy do tanich produktów ale jest jak najbardziej godny polecenia. Nie pozostawia śladów na ubraniach, nie powoduje plam na ciele.

    9. Kolastyna Chusteczka samoopalająca
    Chusteczka samoopalająca do twarzy i ciała to nasączony preparatem samoopalającym nowoczesny produkt do jednorazowego stosowania. Nadaje skórze piękny, jednolity i naturalny koloryt, bez pozostawiania smug. Zawarty w preparacie ekstrakt z kakaowca tropikalnego działa antyrodnikowo, zabezpiecza skórę przed szkodliwym działaniem czynników środowiska zewnętrznego. Witamina E dogłębnie nawilża skórę, chroni przed wysuszeniem. Gliceryna optymalnie zmiękcza skórę, zaś pantenol koi wszelkie podrażnienia i zaczerwieniania. Nowoczesna forma produktu w postaci jednorazowej chusteczki ułatwia aplikację, stanowi szybki i wygodny sposób uzyskania jednolitego kolorytu skóry.

    Cena 1,99zł/saszetka

    Wygoda tego typu produktów polega na łatwości ich aplikowania. Chusteczka jest wygodna w stosowaniu i stosunkowo tania. Niestety według mnie akurat ten produkt ten nie jest najlepszym wyjściem  jeśli posiadasz jasną karnację. Dużo lepszą chusteczką opalającą jest produkt firmy Dax opisywany nieco wyżej. Kolastyna, którą kiedyś utożsamiałam z typowymi produktami z serii „słoneczne”, przez lata opuściła się nieco w jakości produktów.
    Opalanie według Kolastyny nieco mnie rozczarowało. Kolor skóry zmienił się dopiero po kilku godzinach i była to bardzo delikatna zmiana – ledwo zauważalna. Nie byłam zadowolona ze swojej opalenizny jednak nie zidentyfikowałam smug czy plam na ciele. Nie pojawił się także żółty odcień a lekko brązowy. Może w przypadku ciemniejszej karnacji efekt byłby bardziej spektakularny jednak ja nie czułam się usatysfakcjonowana tym co zaoferowała mi owa firma.

    10. Balsam brązująco-ujędrniający Cafe Mocha (ciemna karnacja)

    Balsam brązująco-ujędrniający Cafe Mocha to prawdziwy kawowy deser do codziennej pielęgnacji ciała. Chwila przyjemności i relaksu dla Ciebie i ciała.

    Podstawa skuteczności:
    • olej z karotki i specjalny składnik samoopalający, wzmacnia naturalny kolor skóry, nadając efekt naturalnej opalenizny
    • kompleks Slim – specjalnie opracowany kompleks oparty na ekstrakcie z ziaren kawy arabskiej i ostrokrzewu paragwajskiego, wyszczupla i ujędrnia skórę
    • witamina E dba o odpowiednie nawilżenie i kondycję skóry
    Efekt: Stopniowo tworzy naturalną i delikatną opaleniznę.
    Stosowanie: Chcąc uzyskać naturalną, letnią opaleniznę stosuj balsam 1-2 dziennie, na oczyszczoną skórę, rozprowadzając równomiernie na powierzchni ciała. Po nałożeniu umyj ręce. Unikaj kontaktu skóry z odzieżą do momentu wchłonięcia się balsamu. Delikatna konsystencja szybko się wchłania, bez efektu smug.
    Stworzony specjalnie dla potrzeb ciemnej karnacji.

    Cena ok. 13zł/ 250 ml

    Efekt opalenizny uzyskuje się stopniowo. Balsam ma ładny kawowy zapach, który nie jest drażniący. Podczas umiejętnego stosowania nie pozostawia smug. Delikatnie ujędrnia skórę, jednak ni warto liczyć na spektakularne efekty. Opalenizna staje się z dnia na dzień wyraźniejsza a zarazem trwała. Skórę śmiało można myć i wycierać ręcznikiem, barwnik nie złuszcza się. Po kilku dniach stosowania nie czuć nieprzyjemnego zapachu, często towarzyszącego balsamom opalającym. Odcień opalenizny jest jak najbardziej naturalny. Balsam przeznaczony do jasnej karnacji jest nieco delikatniejszy w swym zabarwianiu naskórka niż ten przeznaczony do karnacji ciemnej. Chcąc uzyskać szybszy efekt polecam balsam do ciemnej karnacji.

    11. Lirene Dermoprogram, Mus samoopalający do twarzy i ciała (jasna i ciemna karnacja)

    Lekka pianka samoopalająca do twarzy i ciała. Szybko się wchłania, nie brudzi ubrań, nie zostawia smug, przyjemnie pachnie. Dodatkowo poprawia kondycję twarzy i ciała, zwiększając jędrność, elastyczność i nawilżenie skóry. Efekt widoczny już po godzinie, ma się utrzymywać do 6 dni. Przeznaczona do jasnej i ciemnej karnacji.

    Cena ok. 18zł / 150ml

    Bardzo dobry produkt. Nie przypomina zwykłego samoopalacza tylko kolejny cudowny gadżet do pielęgnacji ciała. Przed użyciem należy mocno wstrząsnąć opakowanie. Pianka jaka wydobywa się z pojemnika ma dość przyjemny zapach. Opalone już ciało nie wydziela nieprzyjemnego zapachu. Do jej rozprowadzenia potrzeba zdecydowanych ruchów i odrobinę wprawy. Powolne ruchy mogą spowodować powstanie smug, które będą dość widoczne. Ważne jest mocne wstrząśnięcie opakowanie, dzięki temu unikniemy pryskania pół pianką pół płynem na prawo i lewo… Aby ciało było zabrązowione wystarczy jedna aplikacja. Śmiało mogę stwierdzić, że efekt opalenizny jest trwały, pomimo mycia ciała, wycierania ręcznikiem czy nawet korzystania z usług masażysty. Produkt godny polecenia, naprawdę działa.

    W rankingu wyżej opisanych dziewięciu produktów, zdecydowanie moim faworytem jest Samoopalacz do twarzy i ciała Yves Rocher Bronze Nature. Natomiast na drugim miejscu z czystym sercem mogę umieścić Chusteczkę Samoopalającą firmy Dax Cosmetics.

  • Max Factor Xperience – recenzje, opinie

    Data:
    18 października 2010
    Dodał:
    Darish
    Dyskusja:
    brak komentarzy
    Kategorie:
    Krótkie recenzje, Nowości, Testujemy kosmetyki
    Tagi:
    ,

    Firma Max Factor wprowadziła na rynek serię Xperience która za główną wartość przybrała uzyskanie naturalnego wyglądu podczas pełnego makijażu. Kolekcja została zaprojektowana we współpracy z Pat McGrath, globalnym kreatorem makijażu marki Max Factor.


    Mocny make-up daje często efekt maski, co nie prezentuje się zbyt estetycznie. Zaaplikowana zbyt duża ilość podkładu, w celu zakrycia wszelkich niedoskonałości i uzyskania równomiernego kolorytu, niekorzystnie wpływa na całokształt i naszą prezencję. Widoczna różnica pomiędzy twarzą, a resztą ciała jest wręcz niedopuszczalna wśród kobiet dbających o swój wygląd.

    Kobieta zdająca sobie sprawę z widocznie nieestetycznego makijażu, czuje się nieswojo, niekomfortowo. Cera wygląda na zmęczoną a makijaż na zbyt ciężki.

    Rewolucyjne rozwiązanie niesie ze sobą firma Max Factor. Podkład Xperience stworzono, aby nadać cerze lekki a zarazem zdrowy i gładki wygląd. Produkt ten pozwala skórze oddychać i daje uczucie miękkości i lekkości.
    Oprócz podkładu, w skład serii wchodzi także odżywcza pomadka Xperience Sheer Glossbalm oraz ultralekka Xperience Volumising Mascara.

    Wszystkie produkty serii zawierają precyzyjnie dobrane składniki naturalne. Unikalne zastosowanie elastomerów i naturalnego ekstraktu z jojoba zapewnia uczucie delikatności i jedwabistej lekkości. Podkład idealnie się rozprowadza oraz ukrywa wszelkie niedoskonałości cery.

    Jaka jest moja ocena na temat tego produktu?

    Nowy produkt marki Max Factor – Xperience jest zdecydowanie bardziej godny uwagi, niż poprzednio testowany Bourjois Bio Detox Organic. Przyjemna konsystencja o ładnym zapachu, bardzo dobrze rozprowadza się na twarzy. Nie powoduje efektu maski, wyrównuje koloryt cery i zapewnia naturalny wygląd. Według mnie mógłby bardziej matowić cerę, która po kilku godzinach zaczyna się dość mocno świecić (ocena w przypadku cery tłustej/mieszanej). Śmiało mogę polecić go osobom z każdym typem cery. Jego trwałość nie wzbudza zastrzeżeń. Podkład spełnia swoje zadania, jest dobry. Polecam:)

    Niestety jak na tę firmę przystało na cena jest dość wysoka. Nieco tańszym odpowiednikiem, również godnym polecenia są podkłady firmy Manhattan. Dobrze kryją, mają podkładowo- musową konsystencję, a co najważniejsze kosztują o połowę mniej.

  • Krem do depilacji Veet Supreme’Essence Zapach Aksamitnej Róży & Olejki Eteryczne

    Data:
    27 września 2010
    Dodał:
    Darish
    Dyskusja:
    brak komentarzy
    Kategorie:
    Krótkie recenzje, Nowości, Testujemy kosmetyki
    Tagi:
    , ,

    Krem do depilacji Veet Supreme’Essence Zapach Aksamitnej Róży & Olejki Eteryczne

    Zapewnij skórze prawdziwy komfort. Odkryj nowy Krem Do Depilacji Veet Suprem’Essence. Skuteczna mieszanka olejków eterycznych sprawia, że skóra jest bardziej nawilżona i nadaje jej aksamitną gładkość. Nowy zapach aksamitnej róży pozostawi Twoją skórę przyjemne i delikatnie pachnącą. Bez zacięć i nieprzyjemnego zapachu kremu do depilacji!

    Miałam przyjemność stosować kilka pozycji kremów do depilacji, które są powszechnie znane i lubiane przez kobiety. Natomiast nigdy wcześniej nie miałam okazji przetestować kremów firmy Veet. Działo się tak za sprawą wyższej ceny. W momencie wprowadzenia na rynek produktu z nową formułą na bazie olejków eterycznych postanowiłam wypróbować owy krem. Efekt? Bardzo zadowalający. Mimo niezmiennie wyższej ceny, która przeciętnie wynosi 20zł za opakowanie nie żałowałam wydanej kwoty. Mając porównanie z preparatami tańszymi, zdecydowanie bardziej godny polecenia był produkt marki Veet.

    Działanie kremu – odpowiednie. Włoski zostały usunięte dokładnie i w łagodny sposób. Skóra była gładka, pozbawiona zaczerwienień czy podrażnień. Uczucie aksamitnej gładkości i nawilżenia bardzo pozytywnie mnie zaskoczyło. Jednym z ważniejszych elementów za które mogę dać dużego plusa jest zapach. Większość kremów do depilacji posiada swój specyficzny zapach, który nie do końca można nazwać przyjemnym. Veet Suprem’Essence Zapach Aksamitnej Róży & Olejki Eteryczne mogę śmiało uznać jako wyjątek. Podczas depilacji roztacza się przyjemny zapach, niczym nie przypominający tego który towarzyszy tańszym odpowiednikom. Dzięki temu depilacja staje się jeszcze bardziej przyjemna i zachęcająca. Zdecydowanie polecam ten produkt. Odpowiednio działa a dodatkowo przeistacza prostą czynność w przyjemne doznanie.

    Jeśli Twoje włoski są za długie bądź twarde i w jakiś sposób usunięcie kremu wraz z owłosieniem nie jest możliwe, polecam zastosowanie jednorazowej maszynki do golenia. Usunięcie kremu przy jej pomocy stanie się jeszcze prostsze a jednocześnie nie będzie to kolidowało z gładkością i miękkością skóry nóg.

  • Woski do depilacji ciała

    Data:
    25 września 2010
    Dodał:
    Darish
    Dyskusja:
    brak komentarzy
    Kategorie:
    Poradniki, Testujemy kosmetyki
    Tagi:

    Wosk do depilacji jest tradycyjnym sposobem pozbycia się włosów. Mimo iż na rynku wciąż pojawiają się nowe metody usuwania owłosienia, wiele kobiet nie może obyć się bez wosku. Taką depilację można przeprowadzić w domu bądź salonie kosmetycznym. Bardzo popularny sposób usuwania owłosienia dostępny jest w niemal każdym salonie kosmetycznym, a plastry do wykonania depilacji w większości drogerii kosmetycznych.

    Depilacja woskiem może być przeprowadzana na zimno bądź na gorąco. Na rynku mamy ogromny wybór produktów o różnych barwach, właściwościach, zapachach i opakowaniach. Wosk na zimno używany jest głównie do usuwania włosów w domowym zaciszu. Istnieje możliwość zakupu taśm, na których jest już wstępnie przygotowany wosk na zimno. Wystarczy tylko podgrzać plaster. Można to wykonać przy pomocy ciepłych dłoni, grzejnika bądź suszarki. Następnie przykładamy plaster w dowolne miejsce, które mamy zamiar poddać zabiegowi. Mocno przygniatamy do skóry i jednym, zdecydowanym ruchem odrywamy w przeciwnym do wzrostu włosa kierunku. Woskowanie za pomocą ciepłego wosku odbywa się w podobny sposób. Jedyną różnicą jest konsystencja i opakowanie produktu. Wosk do wykonywania na ciepło dostępny jest w sklepach i hurtowniach kosmetycznych, w których zakupimy także profesjonalny sprzęt do jego podgrzewania. Pojemnik z woskiem należy rozgrzać na podgrzewaczu, następnie zaaplikować na skórę szpatułką albo rolką umieszczoną na opakowaniu. Na jeszcze miękki wosk przykładamy pasek z bawełny bądź fizeliny i gwałtownym ruchem odrywamy usuwając owłosienie. Jest to jednak dość bolesny sposób. Najczęściej takie metody stosuje się przy depilacji mniejszych partii ciała – wąsik, regulacja brwi.
    plastry do depilacji, recenzja
    Plastry do depilacji na zimno o zapachu cytrusowym Nair, cena 7zł za 5 podwójnych plastrów
    recenzja, depilacja woskiem
    Tanita – Miodowy wosk do depilacji w plastrach, cena 15zł

    Osobiście nie przepadam za gotowymi plastrami do depilacji. Testując kilka pozycji dostępnych na rynku nie spotkałam produktu godnego polecenia. Zapewne jest to „zasługa” mocniejszych włosków. Wyżej wymienione plastry do użytku domowego, były dość trudne w obsłudze. Ciężko uzyskać odpowiedni poziom rozgrzania wosku mając do dyspozycji własne dłonie bądź suszarkę do włosów. Zmagając się kilka razy z tym problemem nie uzyskałam odpowiedniej konsystencji, co spowodowało widoczny brak rezultatów po depilacji. Wosk słabo otaczał włoski przez co nie był zdolny do ich usunięcia. Lepił się do wszystkiego prócz owłosienia. Problemem stało się również usunięcie jego pozostałości z ciała. Po przeprowadzonym zabiegu śmiało mogę stwierdzić, że włoski na dużej powierzchni jak na przykład na nogach nie zostały usunięte a sam zabieg wydawał się zbędny i czasochłonny.
    Po tak nieudanej próbie zastosowania wosku zimnego do ciała postanowiłam wykorzystać go w inny sposób, mianowicie do depilacji wąsika bądź regulacji brwi. Spotkałam się ze specjalnymi plastrami o wyprofilowanych kształtach, które są przeznaczone właśnie do tych stref. Okazało się jednak, że są droższe, w opakowaniu jest ich mniej a skuteczność także nijaka. Wykorzystałam więc plastry przeznaczone do nóg, które z zasady posiadają lepszy wosk. Przed każdą depilacją mniejszych partii ciała odcinałam malutki paseczek przy pomocy którego usuwałam niechciane włoski na twarzy. W tej roli wosk do nóg spisywał się znakomicie. Nie miałam do niego żadnych zastrzeżeń.

    Depilacja ciepłym woskiem jest nieco bardziej skomplikowana i zwykle odbywa się w salonie piękności. Jeśli chcesz wykonywać takie zabiegi na swoim ciele w domu, warto przeszkolić się u kosmetyczki. Albowiem nie każda kobieta pomimo prostoty zadania jest w stanie znać wskazania i przeciwwskazania do depilacji woskiem. Nieumiejętne dobranie metody depilacji może przysporzyć więcej problemów niż korzyści.

    usuwanie owłosienia, woskowanie

    Jaka firma produkująca ciepłe woski jest najlepsza? Z pewnością mogę polecić produkty firmy Depilflax. W ofercie mają całą serię produktów przed, do i po depilacji co zapewnia kompleksowy zabieg. Cena jednego wosku wynosi około 9zł. Tego typu produkty najłatwiej można dostać w sklepach i hurtowniach kosmetyki profesjonalnej. Jedno opakowanie (rolka) wosku ciepłego powinno starczyć na depilację całego ciała tzn. partii twarzy, pach, bikini i nóg. Koszt pozostałych produktów potrzebnych do zabiegu powinien zamknąć się w kwocie 250zł. Taki mały zestaw, zawierający najpotrzebniejsze kosmetyki i przyrządy ze spokojem wystarczy na domowe zabiegi.

    Jeśli chcesz pokusić się na tańsze odpowiedniki, ostrzegam – możesz na stałe zniechęcić się do depilacji ciepłym woskiem. Produkty słabej jakości nie przywierają do skóry bądź nie chcą się z niej usunąć przy pomocy pasków.

    Stosując metodę woskowania włoski z czasem zaczynają słabnąc i wolniej odrastać nawet po zgoleniu ich maszynką jednorazową czy kremem do depilacji. Jednak nie ma plusów bez minusów. Aby równowagi stało się zadość możesz mieć problemy z wrastaniem włosków. Jest to dość kłopotliwa dolegliwość. Włoski mogą zacząć wrastać na każdej części ciała na której wykonywano depilację woskiem. To „zjawisko” najłatwiej dostrzec na nogach. Wrastające włoski objawiają się powstawaniem czerwonych kropeczek na skórze, z których widać widocznie wystający kawałeczek włoska. Po wyciągnięciu go przy pomocy pęsety można w szybki sposób dowiedzieć się co kryło się pod naskórkiem. Często okazy są wprost zadziwiające. Powstające stany zapalne skóry w obrębie wrośniętego włosa, w przypadku kiedy są źle pielęgnowane mogą pozostawić blizny. Jak poradzić sobie z wrastającymi włoskami? Zalecam peelingowanie skóry i zmiękczanie jej specjalnymi preparatami zapobiegającymi wrastaniu włosków. Jeśli dostrzeżesz włosek, który wrasta i jesteś w stanie go usunąć, proponuję użyć zdezynfekowanej pęsety. Przemywamy miejsce zabiegu, naciągamy skórę, usuwamy włosek a następnie ponownie przemywamy owe miejsce wodą utlenioną. Jest to jeden z bezpieczniejszych sposobów usunięcia takiego „podskórnego gościa”.

    Zaletą wosku do depilacji jest zdecydowanie prędkość zabiegu i jego długotrwały efekt. Cały zabieg trwa najwyżej kilkanaście minut, wszystko zależ od depilowanego miejsca. Ponadto, nie ma potrzeby powtarzania depilacji zbyt często. Cykl wzrostu włosa wynosi przeciętnie od 4 do 6 tygodni. Główną wadą jest stosunkowo duży ból. Częstą reakcją jest także zaczerwienienie skóry. Warto wypróbować pierwszą depilację na małej powierzchni aby sprawdzić odczyn skóry po zabiegu. Aby móc przeprowadzić depilację, owłosienie musi osiągnąć długość około 4-5 milimetrów.

    Cena pasków z woskiem na zimno wynosi do 20 złotych. Depilacja ciepłym woskiem u kosmetyczki kosztuje od 10 do 100 złotych. Cena uzależniona jest od miejsca depilacji. Najmniej zapłacimy za usunięcie wąsika, natomiast większą kwotę należy przygotować na zabieg poświęcony nogom bądź plecom.

  • Lakiery do paznokci – testujemy kosmetyki

    Data:
    29 sierpnia 2010
    Dodał:
    Darish
    Dyskusja:
    3 komentarzy
    Kategorie:
    Krótkie recenzje, Poradniki, Rankingi, Testujemy kosmetyki
    Tagi:

    Czy warto inwestować w lakiery do paznokci?

    essence, pierre rene, inglot, sally hansen, sephora, my secret, sensique, revlon

    Nie warto się łudzić… Obojętnie czy za lakier do paznokci zapłacimy 2,99zł czy 29,99zł to przy posiadaniu miękkiej płytki nie odczujecie żadnej różnicy zważając na trwałość produktu.

    Specjalnie dla Was przetestowałam kilka marek kosmetyków posiadających w swojej ofercie lakiery do paznokci.

    Trwałość owszem jest zacznie większa w momencie, kiedy paznokcie są naturalnie twarde bądź sztucznie utwardzone. Przy takim stanie rzeczy lakier, który posiada na opakowaniu napis „trwałość nawet do 10 dni”, będzie faktycznie trwały, może nie aż przez taki okres, ale przynajmniej na 6,7 dni zachowa ładny wygląd.

    Każda z nas szuka w lakierze czegoś innego. Niektóre kobiety liczą na szybkość schnięcia, inne na identyczny kolor w opakowaniu i na płytce paznokcia. Obecnie na rynku kosmetycznym mamy ogromny wybór kolorów oraz firm oferujących nam tego typu gadżety. Pozostaje pytanie – który wybrać?

    Każdy zakupiony i przetestowany lakier będę opisywać w swoich notatkach poniżej :)

    1. Lakiery Sensique

    Lakiery do paznokci niezwykle trwałe, w bardzo szerokiej i ciekawej gamie kolorystycznej.
    Cena 3,99zł/10ml

    Pojęcie „niezwykle trwałe” jest nieco mylne w tym przypadku. Jak wiadomo od emalii w tym przedziale cenowym nie możemy zbyt wiele oczekiwać. Większość lakierów z palety posiada mocny bądź nieco delikatniejszy odcień perły. Kolor jaki uzyskamy na paznokciach jest nieco jaśniejszy niż w buteleczce (w przypadku jednej warstwy). Pojedyncza warstwa stosunkowo szybko schnie. Jednak jeśli chcemy uzyskać nieco mocniejszy kolor, następna warstwa musi być położona po dłuższym odstępie czasu. Firmę Sensique polecam raczej dla kobiet starszych. Młode dziewczyny mogą wybierać jedynie w kolorach oznaczonym french bądź czerwieniach. Pozostała część stałej palety nie stanowi ciekawej propozycji dla nastolatek. Jedyną okazją do upolowania modnego koloru jest wyczekiwanie na sezonową kolekcję. Firma zaliczana jest do najtańszych na rynku kosmetycznym a co za tym idzie nie wszystkie produkty cieszą oko i zachęcają do zakupu.

    Podsumowując:

    • kolor – jaśniejszy na płytce niż w butelce
    • trwałość – 1, 2 dni, następnie pojawiają się odpryski bądź lakier ściera się
    • szybkość schnięcia – szybko w przypadku jednej cienkiej warstwy
    • pędzelek – mały
    • cena – niska

    2. Inglot

    Inglot oferuje trwałe lakiery do paznokci, o idealnej konsystencji, która zawsze doskonale rozprowadza się na płytce paznokcia. Dostępne w szerokiej palecie kolorów.
    Cena 18zł/16ml

    Lakiery dostępne w wersji matowej, perłowej i z brokatem. Lakier ma wygodny pędzelek.
    Dość fajnie maluje paznokcie. Jest to bardzo zachwalana marka, która zdobyła zaufanie kobiet. Bogata oferta kolorystyczna pozwoli znaleźć idealny kolor dla każdego. Najlepsze rezultaty osiąga się podczas nakładania 2 warstw. Emalia nie schnie wyjątkowo szybko dlatego tez warto odczekać kilka minut przed nałożeniem kolejnej. W zależności od wybranego koloru możemy mieć problem z powstającymi smugami.

    • kolor – nieznacznie jaśniejszy na płytce niż w butelce
    • trwałość – 3, 4 dni
    • szybkość schnięcia – szybko w przypadku jednej cienkiej warstwy
    • pędzelek – mały
    • cena – wyższa

    Essence

    Lakier do paznokci Essence Colour & Go (3)
    Fantastyczne kolory, intensywne i totalnie stylowe – popularne lakiery “colour & go”  otrzymały teraz prawdziwe wzmocnienie koloru. Dwanaście nowych kolorowych lakierów dołączyło właśnie do reszty towarzystwa  dodając mocne akcenty kolorystyczne przy jednym maźnięciu pędzelkiem. Płaski pędzelek i innowacyjna formuła zapewniają gładkie paznokcie i długotrwały rezultat.
    Cena 4,49zł/ 5ml

    • kolor – kolory na płytce odpowiadają tym w buteleczce, mogą powstawać smugi, idealne pokrycie dość ciężkie do osiągnięcia.
    • trwałość – 3, 4 dni
    • szybkość schnięcia – powolna
    • pędzelek – mały
    • cena – niska

    Essence – Multi dimension 3 in 1 nail polish (4)
    nie ma znaczenia czy użyjesz go na paznokciach u rąk czy u stóp – ten wielowymiarowy lakier zapewni twoim paznokciom więcej błysku i splendoru. Od lutego 2010, znajdziesz kolor pasujący do każdego stroju, promienne paznokcie na nadchodzącą porę wiosenno letnią.

    Cena 5,49zł/7ml

    • kolor – kolory na płytce odpowiadają tym w buteleczce, mogą powstawać smugi, ciężko uzyskać jedną  ładnie wyglądającą warstwę
    • trwałość – 3, 4 dni
    • szybkość schnięcia – wolno
    • pędzelek – standardowy
    • cena – średnia

    Firma ta weszła na rynek z szeroką gamą kosmetyków kolorowych dla nastolatek. Mimo wszystko coraz częściej sięgają po nie również kobiety dojrzalsze. Niektóre produkty są naprawdę godne polecenia. Jeśli chodzi o lakiery do paznokci, firma Essence ma dość bogatą ofertę kolorystyczną. Emalie dostępne są w większych bądź mniejszych opakowaniach, z pędzelkami o standardowych rozmiarach bądź ze znacznie cieńszymi, przeznaczonymi do zdobień. Na każdą porę roku firma produkuje specjalną limitowaną edycję posiadającą również kilka odsłon emalii do paznokci. Prawdziwym hitem wśród nastolatek są nasycone mocnymi barwami lakiery z serii Color&Go. Dość duża ilość dziewczyn kusi się na mocną zieleń, słoneczną żółć bądź soczysty pomarańcz.
    W moim odczuciu lakier z serii „Multi dimension” wydaje się być nieco lepszej jakości niż emalia z serii „Color&Go”. Zdecydowanie lepsze krycie, krótszy czas schnięcia oraz większa pojemność za dodatkową złotówkę to kusząca oferta. Większa pojemność wiąże się z nieco większym pędzelkiem co ułatwia malowanie. Lakier dobrze się rozprowadza i utrzymuje na płytce. Nie wymaga wielu warstw i licznych poprawek. Za tą cenę mogę uznać go za przyzwoity produkt. Duża paleta kolorów pozwala na wybranie nieco spokojniejszych jak i zwariowanych barw.
    Testując „Color&Go” nieco się rozczarowałam. Skusiła mnie żółto- słoneczna barwa. Jednak pomalowanie paznokci skończyło się fiaskiem. Lakier źle się rozprowadzał, pozostawiał widoczne smugi, niedokładnie pokrywał płytkę paznokcia. Pozostałe, ciemniejsze kolory wydawały się nieco lepsze podczas użytkowania i mniej kłopotliwe.

    5. My Secret

    French Manicure i Nail Polish
    Nowoczesna formuła lakierów zapewnia równomierne rozprowadzanie oraz zapobiega powstaniu smug. Emalie z serii French Manicure nadają delikatny połysk paznokciom.
    Cena 5,49/10ml

    Producentem kosmetyków My Secret jest firma Pierre Rene. Jest to nieco tańszy odpowiednik, skierowany szczególnie dla młodszych, nastoletnich klientek. Oczywiście seria zyskała także sympatię nieco dojrzalszych klientek.
    Emalie produkowane są w podobnych opakowaniach i pojemnościach, jednak nieco różnią się ceną.
    Lakiery z serii My Secret  wydają się być nawet nieco lepszej jakości niż sam Pierre Rene. Dłużej utrzymują się na paznokciach, wolniej odpryskują. Jeśli chodzi o barwę, to w opakowaniu  i na paznokciach widać dużą różnicę. Aby uzyskać jednolite pokrycie potrzebujemy jedną większą warstwę bądź przynajmniej 2 mniejsze.

    • kolor – kolor na płytce nie odpowiada temu w buteleczce, nie widać perły która ukazana jest w opakowaniu
    • trwałość – 5, 6 dni
    • szybkość schnięcia – szybko przy 1 warstwie, czym więcej nakładamy tym mamy większe problemy
    • pędzelek – mały
    • cena – średnia

    6. Revlon

    Lakier do paznokci o przedłużonej trwałości. Nie odpryskuje. Keratyna wzmacnia płytkę paznokciową. Silikon przedłuża trwałość lakieru.
    Chroni przed szkodliwym wpływem detergentów. Filtry słoneczne chronią przed szkodliwym wpływem promieni UV.
    Zalety:
    – Lakier, który chroni paznokcie przed zniszczeniem.
    – Szybko wysycha i długo się utrzymuje bez odpryskiwania.
    – Lekko i równomiernie się rozprowadza.

    Cena promocyjna 20zł/14,7ml

    Lakier kupiłam po cenie promocyjnej. Wybierając kolor sugerowałam się paletą pasującą do nowych szpilek. Szukałam odcienia malinowo- czerwonego i śmiało mogę powiedzieć, że nie ma różnicy pomiędzy opakowaniem a efektem na paznokciu.  Do zakupu zachęciła mnie Pani ekspedientka, polecając produkt ze względu na jego długotrwałość. Szczerze powiedziawszy lakier mimo wyższej ceny nie utrzymuje się nadzwyczajnie długo na paznokciach. Przez dwa dni wygląda w miarę ładnie, następnie zaczyna się kruszyć i jak każdy lakier tracić połysk.  Emalia dobrze kryje i łatwo się rozprowadza. długi i cienki pędzelek wydaje się być „ciężki w obsłudze”. Aby dobrze rozprowadzić emalię musimy troszkę się napracować.

    • kolor – kolor na płytce identyczny z tym w opakowaniu
    • trwałość – 3, 4 dni
    • szybkość schnięcia – szybka przy 1 warstwie
    • pędzelek – cienki i długi
    • cena – wyższa

    7. Sephora

    Wiadomość od producenta – Lakier wzbogacony o akryl wzmacniający osadzenie pigmentów na płytce paznokcia. Wyciąg z limonki zapobiega przebarwieniu płytki.

    Jest to jeden z lepszych lakierów w tej cienie jakie miałam przyjemność stosować. Szybko schnie więc nie trzeba się martwić o powstawanie odgnieceń i zarysowań. Duży pędzelek znacznie ułatwia aplikację i efektywne malowanie. Wystarczy jedna warstwa aby uzyskać efekt dobrego krycia. Lakier jest dość trwały i śmiało mogę zaliczyć go do dobrych produktów. Niestety ma małą pojemność a cena nieco wyższa niż przeciętnie. Zawsze jednak można wyszukać ciekawy kolor i zakupić go po cenie promocyjnej.
    Lakier faktycznie zmywa się lepiej niż pozostałe przeze mnie testowane, co jest zgodne z obietnicą producenta.

    • kolor – kolor w buteleczce zgadza się z otrzymanym na paznokciach
    • trwałość – 4, 5 dni
    • szybkość schnięcia – bardzo szybko
    • pędzelek – duży, bardzo dobrze się nim maluje
    • cena – wyższa

    8. Sally Hansen Hard as Nails Xtreme Wear

    Lakier Xtreme Wear. Ten „Ekstremalny” lakier do paznokci jest wzbogacony w wapń i proteiny, które wzmacniają płytkę paznokciową. Związki bioaktywne uelastyczniają i uodparniają paznokcie na odpryski, rozdwajanie i łamanie. Posiada wygodny, wąski pędzelek pozwalający na dokładne rozprowadzenie lakieru na płytce paznokciowej. Piękny manicure przez 7 dni.
    Cena 23zł/ 11,8ml

    Lakier szybko się ściera mimo obiecywanej trwałości. Oczywiście kolor n paznokciach nie odbiega od tego w buteleczce a pędzelek jest na tyle duży, że malowanie nie stanowi problemu. Są to zdecydowane plusy. Emalia nie należy do najtańszych, jednak byłam zadowolona z łatwości malowania oraz z koloru. Dość szybko schnie, jednak nie jest to tak rewelacyjne tempo jak w przypadku lakierów marki Sephora. Do pielęgnacji płytki bardziej polecałabym specjalne odżywki. Jeśli chodzi o dokładnie ten produkt, testowany przeze mnie, to nie odczułam różnicy pomiędzy zwykłą emalią a tą polecaną jako środek wzmacniający paznokcie. Według mnie nie ma działania takiego jakie obiecuje nam producent.

    • kolor – kolor w buteleczce zgadza się z otrzymanym na paznokciach
    • trwałość – 3, 4 dni
    • szybkość schnięcia – standardowa
    • pędzelek – duży, bardzo dobrze się nim maluje
    • cena – wyższa


    9.  Kobo Professional
    Lakier do paznokci na bazie winylowej. Doskonałe krycie kolorem już po pierwszej aplikacji. Długotrwały efekt – intensywny połysk, kolor bez smug oraz odporna na uszkodzenia powłoka.
    Cena 14,99zł/ 7,5ml

    Wybrałam ciemny kolor – fioletowo brązowy. Niestety lakier spisuje się tak fatalnie, że nie jestem w stanie ponownie pomalować nim paznokci. Jest to strasznie denerwujący i czasochłonny zabieg. Pierwsza warstwa nie pokrywa płytki praktycznie wcale, powstają nieestetyczne smugi. Druga warstwa nałożona grubiej wyrównuje wszelkie niedociągnięcia na płytce przy brzegu wolnym, jednak tuż przy skórkach tworzą się nieestetyczne plamy podczas ponownego przyłożenia pędzelka. Czym grubsza warstwa tym więcej czasu potrzebuje na wyschnięcie i szybciej może zniknąć z naszych paznokci. Reasumując lakier Kobo źle się rozprowadza (ciemne odcienie) i jest nietrwały. Jeden z najgorszych lakierów jakie udało mi się zakupić. Zdecydowanie nie polecam.

    • kolor – kolor w buteleczce jest znacznie ciemniejszy niż ten otrzymany na paznokciach
    • trwałość – 1, 2 dni
    • szybkość schnięcia – bardzo powolne  z powodu dużej ilości warstw
    • pędzelek – dobry, jednak lakier źle się rozprowadza, pozostawia smugi

    10. Inglot lakier oddychający O2M
    Nowość rynkowa. Cała linia wyprodukowana w nowej technologii – paznokcie oddychają pod bazą, lakierem, topem. Technologia wykorzystuje polimer, który pierwotnie został opracowany dla soczewek kontaktowych. Emalia ma zatem zwiększoną przepuszczalność tlenu i pary wodnej. Lakiery O2M oferowane są (na razie) w 46 kolorach.
    Cena 28zł/ 11ml

    Za tak wysoką cenę spodziewałam się naprawdę dobrego produktu. Ten podczas stosowania naprawdę nie różni się ani konsystencją ani działaniem od swoich poprzedników ze standardowej serii. Jedyne zmiany to większe opakowanie i dłuższy pędzelek. Paznokcie nie doznały widocznej zmiany podczas stosowania lakieru oddychającego. Jeśli chodzi o jego trwałość to również bez rewelacji. Kryje dobrze, jednak niezbędne są 2 warstwy. Lakier jak lakier, nic specjalnego.

    • kolor – kolor w buteleczce zgadza się z otrzymanym na paznokciach
    • trwałość – 3, 4 dni
    • szybkość schnięcia – standardowa, przy kilku warstwach nieco dłużej
    • pędzelek – odpowiedni, jednak mógłby być nieco grubszy

    11. Essie
    Lakiery do paznokci Essie to imponująca paleta barw o intrygujących nazwach. Kilka razy w roku wzbogacana o kolekcje sezonowe, okolicznościowe i specjalne. Odcienie na każdą porę roku, dnia i okazję. Wśród lakierów stonowanych i klasycznych, nie brakuje kolorów ekstrawaganckich i szokujących. Każda linia nawiązuje do aktualnych trendów mody, kreuje je, współtworzy, wyznacza.
    Lakiery Essie to także wysoka jakość – trwałość, doskonała przyczepność do płytki paznokcia, idealna konsystencja oraz krótki czas schnięcia. Bogata kolorystyka i jakość lakierów Essie są doceniane przez największe gwiazdy show biznesu m.in. Madonnę, Angelinę Jolie, Sandrę Bullock, Jennifer Lopez, Katie Holmes i inne osobistości, takie jak Michelle Obama.
    Cena 49zł/15.ml

    Za tak wysoką cenę nie wiedziałam czego mam się spodziewać. Czyżbym odkryła najlepszy lakier do paznokci? Kupiłam jasny kolor, co mogło okazać się błędem bo na tą chwilę nie mogę określić stopnia krycia płytki. Dość szybko wysycha i bardzo długo utrzymuje się na paznokciach. Stosuję go nawet jako bazę pod ciemne lakiery. Zdecydowanie przedłuża ich trwałość. Essie jest chyba najlepszym lakierem do paznokci jaki miała przyjemność testować.

    • kolor – kolor w buteleczce jest ciemniejszy w przypadku bardzo jasnego lakieru
    • trwałość – 4, 5 dni
    • szybkość schnięcia – szybko
    • pędzelek – wielkość standardowa jednak dość dobrze rozprowadza emalie

    12. Virtual by Joko Vinyl Mania (lakier do paznokci z winylem)
    Zawartość polimerów winylowych w bazie zapewnia trwałość i połysk pomalowanym paznokciom. Lakier jest elastyczny, trwały, nie odpryskuje. Zupełnie nowa formuła lakieru pozwala osiągnąć elegancki manicure bez smug.  Lakier bardzo dobrze kryje, już po nałożeniu jednej warstwy lakieru na odtłuszczone paznokcie można osiągnąć głębię koloru. Lakier szybko schnie, nie jest to lakier typu „5 sekund”, ale po pomalowaniu drugiej ręki, na pierwszej jest już suchy.

    Cena 9zł/ 10ml

    Produkt naprawdę godny polecenia. Doskonałe krycie już po pierwszej warstwie lakieru. Jest trwały, podczas malowania nie sprawia trudności, dobrze się rozprowadza, ma gęstą konsystencję. Średniej grubości pędzelek doskonale dopasowuje się do płytki, dzięki czemu już przy pojedynczym pociągnięciu cała płytka zostaje pomalowana. Szybko wysycha, długo utrzymuje się na paznokciach. Dobry produkt za przystępną cenę. Jak najbardziej polecam.

    • kolor – kolor w buteleczce zgadza się z otrzymanym na paznokciach
    • trwałość – 3, 4 dni
    • szybkość schnięcia – szybko
    • pędzelek – duży, bardzo dobrze się nim maluje, nie pozostawia smug

    Czy warto kupować drogie lakiery do paznokci?

    Myślę, że nie zawsze. Czasami można wyszukać prawdziwe „perełki” wśród tańszych firm. W obecnym czasie na rynku kosmetycznym jest tak duży wybór produktów, że z pewnością każdy znajdzie dla siebie coś odpowiedniego nie zawsze za tę wyższą cenę.

    Jak zapobiegać przebarwieniom płytki paznokcia?

    Ważne jest aby zawsze stosować lakier podkładowy. Szczególnie w przypadku ciemniejszych barw. W tej roli wystąpić może odżywka bądź lakier bezbarwny czy też emalia stworzona specjalnie jako produkt podkładowy. Dzięki temu ryzyko powstania przebarwień płytki i jej zażółceń nieco zmniejszy się. Dodatkowym krokiem może być polerowanie płytki. Nie każdy wie ale paznokcie również powinno poddawać się  peelingowi. Płytka podobnie jak skóra rogowacieje.