SklepyZKosmetykami.pl

Ranking najlepszych sklepow z kosmetykami

Zrodlo informacji na temat goracych promocji w sklepach internetowych!
  • Kiedy kosmetyki przestają upiekszać a zaczynają szkodzić

    Data:
    4 stycznia 2011
    Dodał:
    Darish
    Kategorie:
    Poradniki
    Tagi:

    Nawet najlepszy kosmetyk może okazać się nietrwały, gdy po otwarciu jest nieprawidłowo przechowywany lub źle stosowany. Wprawdzie do większości preparatów dodaje się środki konserwujące (hamujące rozwój bakterii, pleśni i innych mikroorganizmów), jednak nie stanowią one stuprocentowego zabezpieczenia. Dlatego też, jeśli będziemy sięgać do słoiczka nie umytymi rękami, do produktu dostaną się bakterie. A im częściej się to zdarza, tym mniej czasu mają substancje konserwujące na zwalczenie drobnoustrojów. Z czasem mikroorganizmy „zwyciężają” i wydzielają enzymy, które doprowadzają do zmian w konsystencji preparatu. Aby temu zapobiec, wiele firm kosmetycznych dołącza do swoich produktów małe szpatułki, z których warto korzystać, by przedłużyć „żywot” kosmetyku.

    Wrogiem kosmetyków „w użyciu” jest powietrze, a dokładniej – tlen. Oddziałuje on nie tylko na substancje zapachowe i strukturę kosmetyku, ale może mieć negatywny wpływ na substancje aktywne. Szczególnie narażone są kosmetyki zawierające nienasycone związki tłuszczowe, takie jak oleje roślinne (sojowy, słonecznikowy). Związki te pod wpływem atmosferycznego tlenu łatwo ulegają utlenianiu, czyli dochodzi w nich do jełczenia tłuszczów, co objawia się zmianą zapachu na nieprzyjemny. Dlatego napoczęte produkty należy jak najszybciej zużyć.

    Inne elementy mające wpływ na starzenie się „kosmetyków” oraz skrócenie okresu ich trwałości to – światło, ciepło oraz w dużej mierze promieniowanie ultrafioletowe.

    Prawidłowe przechowywanie
    Wszystkie kosmetyki, także perfumy i wody toaletowe, należy przechowywać w oryginalnych, szczelnie zamkniętych opakowaniach. Należy je chronić przed wysoką temperaturą, bezpośrednim działaniem słońca i grzejnikami. Z tego powodu nie powinnyśmy przechowywać ich w wilgotnej i ciepłej łazience ani też w pobliżu okna czy kaloryfera. Zdecydowanie najlepszym miejscem na „toaletkę” będzie miejsce chłodne, suche i ciemne. Nasuwa się na myśl lodówka, jednak nie można tam przechowywać wszystkich kosmetyków. Wprawdzie ryzyko zepsucia się produktu jest mniejsze, ale zbyt duży chłód i wahania temperatury mają niekorzystny wpływ na konsystencję. Dolna półka w lodówce jest dobrym miejscem do przechowywania: pomadek, lakierów do paznokci i kremów.

    Oznaki zepsucia i nieprzydatności do użycia

    Zepsute preparaty pielęgnacyjne (kremy, mleczka) oraz pudry w kremie najczęściej ulegają przemianom określanym często jako „pocenie się” kosmetyku oraz „gazowanie”.

    Pierwsze polega na rozdzieleniu fazy wodnej od fazy olejowej, drugie natomiast na samoistnym wycieku kosmetyku, do którego dochodzi zaraz po otwarciu opakowania (głównie tubki). Innymi objawami „nie-świeżości” mogą być: zjełczały zapach, zmiana konsystencji (ziarnistość lub wyjątkowa płynność) oraz tzw. „puchnięcie” opakowań. W skrajnych przypadkach można zaobserwować ciemny nalot oraz kolorowe punkciki na wierzchu i w masie preparatu, świadczące o prawdziwej hodowli mikroorganizmów. W przypadku kosmetyków płynnych (toniki, szampony, płyny do kąpieli) oznaką „starości” może być: zmiana koloru, zapachu, zmętnienie, „kłaczkowaty” osad czy deformacja opakowania. Jeśli chodzi o perfumy i wody kolońskie to także należy zwrócić uwagę na zmianę barwy i zapachu. Staje się on nieprzyjemny, czasem nawet kwaśny.

    Oznakami zepsucia kosmetyków kolorowych są również zmiany struktury oraz pleśń. Tusze do rzęs z czasem grudkują się i kruszą, kredki i pomadki łamią, a pudry oraz cienie do powiek- zbrylają.

    Przeterminowane – do kosza!
    Od produktów kosmetycznych wymagamy, by nie tylko były skuteczne, ale by w żadnym wypadku nam nie szkodziły. Mogą stać się one przyczyną infekcji, wywołać alergie czy podrażnienia. Szczególną uwagę trzeba zwrócić na produkty, które mają kontakt ze śluzówką lub oczami! W przeciwnym razie łatwo nabawimy się spękanych warg, piekących powiek, a nawet zapalenia spojówek.

    Nie wolno zapominać o terminie przydatności do użycia kosmetyków do makijażu! Używanie „przeterminowanej” kolorówki może sprawić, że skóra zareaguje swędzeniem lub zaczerwienieniem, a makijaż będzie się obsypywał i rozmazywał.

    „Przedłużanie” życia kosmetyków
    Wybierając kosmetyk należy się zastanowić jak dużo będziemy go używać. Pamiętać należy bowiem, że im dłużej preparat jest napoczęty, tym więcej czasu mają bakterie, aby się w nim rozmnożyć. Dlatego warto sięgać po opakowania małe i te, wyposażone w dozownik (brak kontaktu lub ograniczony kontakt z mikroflorą). Jeśli jednak wybrany przez nas kosmetyk nie jest dostępny w opakowaniu łubkowym czy z pompką, musimy aplikować go czystą szpa-tułką i zawsze starannie zamykać słoiczek. Przy stosowaniu mleczka czy toniku nigdy nie przyciskamy watki bezpośrednio do otworu butelki! Pozwólmy, aby preparat swobodnie wypłynął z opakowania na płatek bądź bezpośrednio na naszą dłoń. Latem, kiedy stosujemy kosmetyki do opalania, szczególnie chrońmy je przed przegrzaniem i nasłonecznieniem. Czynniki te mogą negatywnie wpłynąć na jakość filtrów. Najlepiej preparaty „plażowe” zużyć w ciągu jednego sezonu!

    Aby jak najdłużej cieszyć się ulubionym lakierem do paznokci (około 1 roku), nie wolno go rozcieńczać zmywaczem do paznokci, lecz specjalnym rozpuszczalnikiem. Ponadto warto pamiętać, by skracać okres otwarcia buteleczki, gdyż dostające się do wnętrza powietrze sprawia, że lakier wysycha. W przypadku kosmetyków do makijażu, pierwszą zasadą jest niepożyczanie ich. Szczególnie dotyczy to pomadek, błyszczyków i tuszy do rzęs. Aby ściągnąć nadmiar tuszu, należy oczyścić jedynie brzeg spiralki (w chusteczkę), dzięki czemu do wnętrza dostaje się znacznie mniej powietrza i tusz tak szybko nie wysycha. Nie można także zapominać o dokładnym czyszczeniu akcesoriów do makijażu – pędzli i pacynek. W przeciwnym razie staną się one siedliskiem bakterii i mikroorganizmów.

    A Ty? Co robisz z przeterminowanymi kosmetykami? Jak często sprawdzasz ich zdatność do użycia?


    Jeden komentarz do artykułu “Kiedy kosmetyki przestają upiekszać a zaczynają szkodzić”

    1. bardzo ciekawe, dzieki

    Skomentuj