SklepyZKosmetykami.pl

Ranking najlepszych sklepow z kosmetykami

Zrodlo informacji na temat goracych promocji w sklepach internetowych!
  • Peelingi do ciała – testujemy kosmetyki

    Data:
    24 lipca 2010
    Dodał:
    Darish
    Kategorie:
    Krótkie recenzje, Rankingi, Testujemy kosmetyki

    W porze letniej często pokazujemy swoje ciało. Oczywiście każda z nas pragnie mieć je gładkie, opalone i piękne. Aby nasze oczekiwania spełniły się potrzebujemy odpowiedniej pielęgnacji. Jeśli pragniesz gładkiego i miękkiego ciała musisz sięgnąć po odpowiednie kosmetyki do których należą peelingi. Ich zadaniem jest złuszczenie martwych komórek naskórka, oczyszczenie skóry i pozostawienie jej gładkiej i pachnącej. Na rynku kosmetycznym znajdziemy masę takich produktów. Jednak żeby osiągnąć zadowolenie musimy zakupić odpowiedni kosmetyk. Specjalnie dla Was wybrałam kilka produktów drogeryjnych i przetestowałam je na własnej skórze.

    Oto krótkie recenzje.

    1. Peeling Farmona, Sweet Secret, Migdałowy peeling do pielęgnacji ciała „Słodkie trufle i migdały”

    Opis producenta- czy jest zgodny z faktami?
    Wyjątkowy kosmetyk o przyjemnej, aksamitnej konsystencji i zniewalającym, słodkim zapachu został stworzony do codziennej pielęgnacji i mycia ciała, dla osób, które cenią produkty naturalne i lubią pozwalać sobie na chwile przyjemności.
    Specjalnie opracowana, bogata receptura, na bazie ekstraktu ze słodkich trufli i migdałów nie narusza równowagi lipidowej i nie wysusza skóry, poprawiając jej kondycję i wygląd. Łagodne środki myjące i peelingujące drobinki zanurzone w cudownie lekkim, pachnącym żelu dokładnie oczyszczają skórę, usuwają zanieczyszczenia i martwe komórki naskórka, poprawiając mikrokrążenie i pobudzając skórę do odnowy. Regularne stosowanie migdałowego peelingu pod prysznic zapewnia uczucie wypielęgnowanej i aksamitnie gładkiej skóry, a wyjątkowo apetyczny, zniewalająco słodki zapach uwalnia od stresu, wycisza i relaksuje, wprowadzając w stan ogólnego odprężenia i zadowolenia.

    Peeling na pierwszy rzut oka wygląda bardzo zachęcająco. Przyciąga estetycznym opakowaniem oraz unoszącym się z pod zakrętki aromatem trufli i słodkich migdałów. Stojąc na sklepowej półce robi  pozytywne wrażenie.  Niestety podczas stosowania  możemy się nieco rozczarować. Osobiście na mnie nie zrobił większego wrażenia.  Jego postać jest galaretowata, lekko rozwodniona. Ciężko aplikuje się na ciało ze względu na swoją rzadkość, po prostu spływa z rąk. Działanie? Dość marne. Bardzo słabo złuszcza naskórek. Wszystko z powodu malutkich granulek w niezbyt wielkiej ilości – typowy peeling myjący. Producent stanowczo większą uwagę poświęcił zapachowi i opakowaniu niż skuteczności w działaniu. Peeling ładnie prezentuje się na półce, jednak do złuszczania naskórka potrzebujemy innego obiektu. Dodatkowym minusem jest większe opakowanie niż jego zawartość. Po otworzeniu opakowania, mimo zabezpieczenia nienaruszoną folią możemy pomyśleć, że produkt był już stosowany. Dopełni opakowania brakuje jakieś 15% kosmetyku. Jeśli jesteś estetą, nie potrzebujesz złuszczania a jedynie przyjemne doznania aromaterapeutyczne to możesz wydać 11zł i napawać się radością z posiadania peelingu. Niestety zapach jest dość mocny i nudzący więc przy stosowaniu co kilka dni może wprowadzić nas w stan „przejedzenia” i przyprawić o mdłości. Co do tego produktu mam mieszane uczucia. Z jednej strony jestem zachwycona, z drugiej zaś rozczarowana. Mimo wszystko nie zawsze lubię kupować zbędne produkty i zapychać nimi luki na półkach w łazience. Ostatecznie mogę stwierdzić, że jestem na nie. Żałuję wydanych pieniędzy, ponieważ moja skóra wygląda tak samo po jak i przed stosowaniem owego produktu. Pojemność 225ml, cena 10,99zł

    2. Peeling solny Therme Ylang Ylang

    Producent opisuje produkt dość treściwie:
    Sól do kąpieli jest pełna minerałów. Kąpiel z jej użyciem nawilża skórę i pobudza krążenie krwi. Ylang Ylang działa odprężająco w stanach stresu i napięcia. Sól nawadnia i nawilża skórę.

    Dzięki temu, wiemy czego się spodziewać, nie obiecuje się nam ogromnych korzyści z zakupu produktu. To co zostało nadmienione zgadza się w pełni z prawdą.
    Produkt bardzo dobrze sprawdza się jako peeling oraz sól do kąpieli. Idealnie a zarazem w delikatny sposób peelinguje skórę. Granulki nie rozpuszczają się w wodzie, wyglądem przypominają rozdrobniony cukier. Niestety do dokładnego peelingu ciała zużyjemy dość dużą część opakowania. Jednak jest ono dość spore i z pewnością starczy na kilka takich zabiegów. Pośród wszystkich dostępnych zapachów wybrałam delikatną nutę ylang ylang. Zapach delikatnie otula zmysły. Skóra staje się gładka, doskonale złuszczona. Jednocześnie jest miękka, miła w dotyku i pachnąca.  Z przyjemnością mogę stwierdzić, że peeling Therme jest jednym z lepszych jakie dotychczas miałam przyjemność stosować. Pojemność 500g, cena 11,99zł. Produkt dostępny jest jedynie w sieci Drogerii Natura.

    3. Bielenda, Eco Care, Algi do mycia ciała „Bioorganiczny masaż”

    Bioorganiczny masaż to niezwykle relaksująca i przyjemna kąpiel oczyszczająca do ciała.
    Algi zatopione w naturalnych, bogatych w składniki aktywne olejach roślinnych działają jak peeling – skutecznie, a jednocześnie bardzo delikatnie oczyszczają ciało, usuwają martwe komórki naskórka, doskonale wygładzają, nawilżają i poprawiają ukrwienie. Tak wymasowane ciało jest miękkie i delikatne. Przyjemny aromat daje uczucie pełnego odprężenia i orzeźwienia, doskonale relaksuje i dodaje energii. Bioorganiczny masaż przygotowuje skórę na przyjęcia naturalnych składników aktywnych pozostałych preparatów Eco Care.

    Peeling firmy Bielenda z serii Eco Care jest na bazie alg morskich. Ma ładne opakowanie, ciekawą konsystencję, naturalny, zielony kolor i nieco mniej przyjemny zapach prawdziwych alg. Opakowanie nie jest duże, jednak estetyczne z umieszczoną w środku miarką do odmierzania proszku. Produkt bardzo wydajny. Dwie miarki spokojnie wystarczą na wykonanie zabiegu na cale ciało. Odrobina proszku, podczas rozprowadzania zwiększa swoją objętość i zajmuje coraz to większy obszar. Zapach nie wydaje się być drażniący podczas stosowania, za to mamy przyjemne odczucie obcowania z czystą naturą. Skóra po wykonaniu peelingu jest gładka, jędrniejsza, wzmocnione jest ukrwienie a naskórek przyjemnie nawilżony. Kosmetyk nie  pozostawia na skórze tłustego filmu. Ze względu na zabarwienie produktu, woda po zabiegu również przybiera zielonkawego koloru. Jest to jeden z lepszych, typowo naturalnych produktów dostępnych w drogeriach kosmetycznych. Pojemność 80g, cena 24,99zł

    4. Dax Cosmetics, Perfecta SPA, Cukrowy peeling do ciała waniliowo – pomarańczowy

    Informacja od producenta:
    Cukrowy peeling do ciała waniliowo – pomarańczowy złuszczająco – antycellulitowy. Peeling poprawia mikrokrążenie w skórze, a apetyczny zapach pomarańczy z dodatkiem wanilii odświeża i działa odprężająco. Zawiera naturalne kryształki cukru, które usuwając martwe komórki naskórka idealnie wygładzają powierzchnię skóry i niwelują wszelkie niedoskonałości. Ponadto olejek z ziaren zielonej kawy regeneruje i poprawia elastyczność skóry, a masło pomarańczowe ujędrnia i przeciwdziała cellulitowi.

    Zaraz po otworzeniu opakowania wita nas przyjemny zapach. Z gamy zapachów wybrałam zestawienie waniliowo- pomarańczowe. Konsystencja jest gęsta przypominająca krem, który po zetknięciu się z wodą zaczyna się rozpuszczać. Granulki ścierające są dość mocne, więc peeling jest w miarę efektywny. Jednak po zabiegu zauważyłam dość nieprzyjemną (przynajmniej dla mnie zmianę) jaką jest pojawienie się na skórze tłustego filmu. Peeling nie nawilża skóry w sposób delikatny tylko nieco ją zatłuszcza. Jeżeli chodzi o opakowanie to jest ono dość przeciętne, dostosowane do ceny produktu. Niczym się nie wyróżnia. Wnętrze również nie zachwyca – zbita masa koloru brązowego.  Peeling jest standardowym kosmetykiem, który nie zachwycił mnie w żaden sposób. Owszem spełnia najważniejszą funkcje jaką jest  złuszczanie, dodatkowo ma przyjemny zapach, jednak niczym nie zaskakuje i nie wprawia w zadowolenie z jego zakupu. Pojemność 225ml, cena 15,99zł

    5. Lirene Body Anti-Cellulite. Program peeling-masaż myjący antycellulitowy

    Antycellulitowy peeling-masaż myjący ujędrnia, wygładza
    Zawiera: kompleks kondycjonujący oraz drobinki złuszczająco-wygładzające.
    Oparty na kompleksie kondycjonującym skórę oraz gruboziarnistych drobinkach złuszczająco-wygłądzających, usuwa obumarłe komórki naskórka, oczyszcza pory, wygładza i zmiękcza skórę. Masaż przy pomocy peelingu pobudza ukrwienie skóry poprawiając jej jędrność i elastyczność. Peeling wzmacnia działanie innych produktów antycellulitowych.

    Peeling Lirene należy do serii antycellulitowej. Zapach lekko owocowy, pomarańczowy. Niestety czuć go jedynie w opakowaniu. Po aplikacji na ciało zapach rozchodzi się, jest bardzo delikatny. Drobinki zawarte w produkcje sprawdzają się dość dobrze. Złuszczają skórę i sprawiają, że jest miękka. Niestety produkt ten jest przeznaczony do stosowania jedynie w miejscach objętych cellulitem, więc nie nadaje się do peelingowania całego ciała. Pojemność jest dość mała co widać po pierwszym zastosowaniu. Opakowanie wizualnie bez zastrzeżeń. Sam kosmetyk jakoś mnie nie zachwycił, jest dość przeciętny, niczym się nie wyróżnia. Warto stosować go wraz z balsamem z tej samej serii. Można zakupić również dostępny na rynku żel do mycia ciała. Jednak czy jest większy sens myć całe ciało w preparacie antycellulitowym? Pojemność 200ml, cena 9,99zł

    6. Joanna, Fruit Fantasy, Gruboziarnisty peeling do ciała „Soczysta malina”

    Poczuj fascynujący aromat soczystej maliny. Peeling doskonale usuwa zanieczyszczenia i martwe komórki naskórka. Sprawia, że ciało staje się doskonale wygładzone i odświeżone.

    Tak swój produkt opisuje producent. Śmiało mogę się z nim zgodzić. Peeling jest gruboziarnisty i w pełni sprawdza się tak jak zapowiada firma Joanna. Soczysty zapach malin towarzyszący podczas zabiegu zmienia tą prostą czynność w bardzo przyjemne doznanie. Drobinki dokładnie oczyszczają skórę z zanieczyszczeń i martwego naskórka. Kosmetyk starcza na dość długo, śmiało mogę stwierdzić, że jest wydajny. Opakowanie estetyczne i zachęcające. Duży plus za przyjemny zapach. Cena nie jest wysoka a produkt dobry, spełniający wszelkie wymogi. Pojemność 200ml, cena 8zł

    7. Peeling The Body Shop – Moringa

    Peeling do ciała przeznaczony jest do skóry normalnej i suchej. Usuwa wysuszone partie skóry i sprawia, że skóra staje się miękka i gładka, owija ją wonią kwiatu moringa oraz doskonale przygotowuje skórę do nawilżania. Peeling zawiera cząstki owoców Moringa i proszek z nasion lotosu, orzechów włoskich, łupiny orzechów kokosowych i ryżu – zmniejsza ilość martwych komórek skóry, dzięki czemu cera staje się bardziej promienna. Olej z orzechów – zmiękcza, wygładza i nawilża skórę.

    Peeling przyciąga zmysły zarówno wyglądem jak i zapachem. Opakowanie jak najbardziej estetyczne, wykonane z grubego plastiku, ma ładną grafikę i jest czytelne. Odkręcając wieczko uwalnia się przyjemny kwiatowy zapach. Jest delikatny a jednocześnie odczuwalny. Pudełeczko praktyczne gdyż pozwala na zużycie produktu do końca, bez obawy że jakaś część zostanie zmarnowana.

    Drobinki delikatnie ścierają naskórek. Przy skórze wrażliwej, suchej mogą spowodować delikatne podrażnienie i uczucie pieczenia. Ciało staje się gładsze, pachnące i bez tłustego filmu na skórze.
    Cena 65zł/200ml

    8. Calypso (Natural scrub, Active peeling) – peelingująca gąbka do ciała

    Natural Scrub
    – gąbka z naturalnych włókien celulozowych wzbogacona bawełną
    – specjalna ścierna powłoka z naturalnych ziaren roślinnych
    – testowana dermatologicznie: wygładza i ujędrnia skórę już po trzech dniach stosowania


    Active Peeling
    – lekka celulozowa gąbka zawierająca mikrogranulki
    – do codziennego złuszczania naskórka

    Gąbeczka jak najbardziej odpowiednia do codziennej pielęgnacji ciała. Doskonała w połączeniu ze zwykłym żelem pod prysznic. Pobudza skórę, delikatnie ją peelinguje. Jest średniej wielkości, wyprofilowana, dobrze utrzymuje się w dłoni. Dla uzyskania lepszego efektu warto połączyć ją z peelingiem. Produkt przyciągnął mój wzrok zarówno opakowaniem jak i widoczną zawartością. Innowacyjna gąbeczka do ciała jest dość interesująca i warto ją przetestować na własnym ciele.
    Cena ok. 6,99zł

    9. Orientalny peeling do ciała z glinką marokańską

    Skóra oczyszczona i gładka. Orientalny peeling do ciała z glinką marokańską. Działa złuszczająco, zawiera glinkę marokańską, puder z orzechów z drzewa arganowego i pestek moreli, olejek arganowy bio oraz wodę różaną. Zapach orientalny, ciepły, otulający.

    Opakowanie kusi swoją egzotyką, jednak jest bardzo małe w porównaniu do kwoty jaką trzeba na nie wydać. W dodatku nie jest wypełnione po brzegi, co nie ukrywam troszkę mnie zdenerwowało ;) Sam peeling wyglądem przypomina nieco rzadszy budyń czekoladowy z dodatkiem sypanej kawy i troszkę większych  ziaren cynamonu. Zapach jest wyjątkowo ciepły, orientalny. Wyczuwalna jest nuta przypominająca cynamon, czekoladę i inne aromatyczne składniki kojarzące się ze świętami czy mroźnymi wieczorami przy kominku.

    Działanie jest delikatne. Konsystencja odpowiednia do stosowania wraz z ostrzejszą gąbką. Takie połączenie wzmaga działanie i według mnie daje znacznie lepszy efekt.

    Peeling nie należy do najbardziej wydajnych. Ciało po zabiegu jest delikatne, nawilżone i złuszczone. Zapach nie utrzymuje się długo na ciele. Dla niektórych peeling może być produktem idealnym, dla innych inspiracją do poszukania czegoś mocniejszego. Mimo wszystko jest godny polecenia. Drobne ziarenka naprawdę dobrze wyrównują powierzchnię skóry poprzez usunięcie martwych komórek.

    Oprócz złuszczania w tej samej serii znajdziemy także balsam, który ma za zadanie nawilżyć skórę. Kontynuacja pielęgnacji rodem z SPA nie do końca jest tak perfekcyjna jak mogłoby się wydawać. Ilość balsamu tak samo jak w przypadku peelingu jest mniejsza niż wykazuje opakowanie. Konsystencja rzadszego kremu a nawet mleczka łatwo wchłania się w skórę, jednak nie jest mistrzem nawilżania. Stosowałam wiele produktów, które nawilżały znacznie lepiej.
    Cena 65zł/ 150ml

    W moim odczuciu wśród produktów tańszych zwyciężyła firma Joanna. Wszystko dzięki funkcjonalności i pięknemu zapachowi. Jeśli chodzi o produkty nieco droższe na równi mogę postawić peeling Therme i algi myjące Bielendy. Produkty oferowane przez firmy są bardzo ciekawe i w naturalny sposób obcują z naszym ciałem.


    5 Komentarze do artykułu “Peelingi do ciała – testujemy kosmetyki”

    1. […] Recenzję na temat produktu z tej serii można przeczytać na stronie sklepyzkosmetykami.pl […]

    2. Z tych 6 pozycji miałam przyjemność stosować peeling Joanny i Bielendy.

      Joanna wydaje się być nieco lepsza z powodu zapachu, łatwości stosowania (opakowanie)no i ogólnie działania peelingującego.

      Bielenda nieco odrzuciła mnie zapachem trawy czy tam glonów jednak lubię kontakt z naturą więc zużyłam opakowanie do końca.

    3. joanna malinowa super pachnie!
      zreszta kazdy smak jest super, polecam.

    4. […] Algi do mycia ciała z serii Eco Care to  bioorganiczny masaż w postaci kąpieli oczyszczającej. Naturalne oleje roślinne w których zatopiono algi, skutecznie peelingują skórę, oczyszczają ciało, poprawiają ukrwienie, wygładzają i nawilżają. Po zastosowaniu peelingu skóra jest wyraźnie delikatna, miękka i jędrna. Przyjemny aromat kontaktu z naturą odpręża i relaksuje, daje uczucie czystości i witalności. […]

    5. […] 6. Kup gąbkę do mycia ciała! Istnieje wiele odmian gąbek więc warto zastanowić się co kupić. Po co nam gąbka? Codzienny prysznic czy kąpiel z zastosowaniem gąbki i wykorzystywanie jej do masażu ciała, przyczynia się do poprawy cyrkulacji układu limfatycznego oraz złuszczenia naskórka. Zamiast standardowej, sztucznej, niezdrowej i mało estetycznej gąbki możemy kupić produkt wykonany z przyjemniejszego materiału oraz dodatkowo wzbogacony drobinkami peelingującymi. […]

    Skomentuj