
Kosmetyki takie jak róż i brąz w sekundę potrafią zatuszować niedoskonałe proporcje twarzy, doskonale ją wymodelować, a zmęczonej skórze dodać świeżości czy ująć lat. Wybór jest jednak trudniejszy niż się przypuszcza. Róż czy puder brązujący? A może warto nosić w kosmetyczce i oba produkty?
Jeśli róż będzie dobrze dobrany i odpowiednio rozprowadzimy go na twarzy, Twoja skóra będzie wyglądać świeżo, ładnie i młodziej! Szczególnie dojrzałe kobiety powinny uważać róż za kosmetyk No.1.
Czy róż można zastąpić pudrem brązującym? Nie zawsze i nie dla każdej cery. Radzimy na własnej skórze przetestować oba preparaty w świetle dziennym i sztucznym, biorąc pod uwagę, że zadania tych kosmetyków są jednak nieco inne.
R ó ż
Róż jest kosmetykiem całorocznym, a szczególnie ożywi poszarzałą skórę jesienią, zimą i na wiosnę. Jest to dość „trudny” kosmetyk. Powinien idealnie komponować się z kolorytem skóry. Wymaga wielu prób i błędów, żeby dobrać odpowiedni odcień i tak nałożyć go na twarz, aby podkreślić jej urodę. Warto więc choć raz skorzystać z porad zawodowego wizażysty, który pomoże wybrać spośród setek kolorów, różnych konsystencji i nauczy nakładać go na policzki.
Jeżeli konsultacja specjalisty nie jest możliwa, trzymaj się następujących zasad:
Najczęściej popełniane błędy:
Jak nakładać róż według kształtów twarzy?
- Twarz okrągła:
Rozprowadzamy kosmetyk tuż pod kością policzkową krótkimi pociągnięciami pędzla – od nasady włosów ku kącikom warg. Nie przeciągamy różu poniżej linii ust.
- Twarz trójkątna:
Oczekiwanym efektem jest załagodzenie wszystkich ostrych kątów twarzy. Odrobiną różu korygujemy spiczastą brodę i zwężamy czoło po obu jego bokach.
- Twarz kwadratowa:
Przyciemniamy szerokie czoło i wystające kości policzkowe. To właśnie one sprawiają wizualne wrażenie większej i cięższej twarzy.
- Twarz owalna:
Uważana jest za idealny kształt, dlatego też nie korygujemy jej a delikatnie podkreślamy. Tutaj róż nakładamy na wypukłości policzka tworzące się przy uśmiechu.
Jaki odcień różu i dla kogo?
Jeżeli jesteś blondynką powinnaś wybierać róże w kolorach takich jak:
jasnoróżowy, pastelowy, poziomkowy. Kolory idealne dla bardzo jasnej skóry klasycznej zimnej blondynki. Ale jednocześnie to właściwe niemal uniwersalny i bezpieczny odcień. Nie pasuje tylko do bardzo ciemnej oliwkowej karnacji. Ożywia cerę i nie wymaga wielkich umiejętności w nakładaniu.
Szatynki powinny wybierać chłodne, ciemnoróżowe karminy, w odcieniu dojrzałych malin. Najlepsi, wybór przy dość jasnej cerze i włosach w tonacji klasycznego chłodnego brązu oraz ciemnego lub popielatego blondu. W tym przypadku róż wymaga starannego i dopracowanego makijażu.
Do rudych włosów pasują ciepłe, jasnopomarańczowe. brzoskwiniowe, morelowe odcienie. Współgrają ze standardową urodą rudzielca, czyli piegowatą jasną cerą i zielonymi oczami.
Dla brunetki, ciemnej szatynki najbardziej będą odcienie świetlistego oranżu, terakoty, złocistej miedzi. Taki róż lub puder brązujący odpowiada cieplej karnacji, pasuje również do opalonej twarzy. Podkreśla ciepły koloryt skóry jednocześnie rozpromieniając. Dobrze, jeśli kosmetyk ma połyskujące drobinki, wtedy opalizuje a skóra wygląda korzystniej w słonecznym świetle.
Kolor odpowiedni dla Ciebie:
Odcienie brązu stosujemy w momencie kiedy chcemy wymodelować twarz. W tym przypadku można również korzystać z pudru brązującego.
Jasnoróżowy, malinowy, bordo stosujemy by dodać świeżości jasnej karnacji. Natomiast kolory taki jak morelowy i złotawy ożywią śniadą skórę. Brzoskwiniowy i łososiowy może nas odmłodzić.
B r o n z e r
Działanie pudru brązującego
Bronzery ocieplają koloryt skóry, są odpowiednie do modelowania owalu twarzy. W porze letniej doskonale zastąpią róż oraz efekt opalenia. Skóra twarzy, dekoltu i ramion wygląda jak muśnięta słońcem. Może również zastąpić cienie do powiek.
Lato zdecydowanie należy do pudrów brązujących. Należy jednak pamiętać o kilku zasadach. Kosmetyk nakładamy oszczędnie, tak aby nie powstawały nieestetyczne plamy i smugi. Stosowanie zbyt ciemnego pudru postarza i tworzy nienaturalny wygląd. Odcień powinien być jak najbardziej zbliżony do koloru skóry. Jeśli masz problemy z przetłuszczającą się skórą, powinnaś unikać pudrów ze złotymi drobinkami bądź brokatem. Zwiększą one wrażenie tłustości skóry. Oczywiście każda skóra tłusta boryka się z niedoskonałościami, które blask zawarty w kosmetykach dodatkowo uwydatni. Jeżeli masz widoczne zmarszczki wokół oczu, unikaj nakładania pudru na kości policzkowe. Paniom dojrzałym warto polecić odrobinkę lśniącego pudru brązującego pod brwiami, daje to efekt uniesienia powieki.
Jak nakładać puder brązujący?
Pierwszym krokiem jest upudrowanie cery zwykłym pudem. Stanowi to bazę do równomiernego rozprowadzenia bronzera. Najpierw upudruj cerę zwyczajnym sypkim pudrem. Na takiej bazie kolor równomiernie się rozprowadzi. Pędzlem z pudrem brązującym delikatnie omiatamy ruchami z góry do dołu po kolei skronie, kości policzkowe, nos, brodę, dekolt. Jeśli wygląda to nienaturalnie, ogranicz się do czubka nosa i kości policzkowych. Warto stosować specjalny pędzel do pudru. W celu zabrązowienia skóry używamy dużego pędzla, mniejszego i skośnego natomiast to modelowania twarzy. Jeśli nałożyłaś za dużo kosmetyku, nadmiar zbierz gąbeczką lub na chwilę przyłóż do twarzy rozłożoną chusteczkę higieniczną.
Dostępne na rynku formy różu i pudru brązującego
Powder Mono Blush, Rimmel, 20zł
Pudrowy, satynowy, lekko opalizujący róż.
Pastelowy róż, Bourjois, 46zł
Już legendarny róż, wypiekany tradycyjną metodą od ponad 140lat. Można go nakładać na powieki, usta, na sucho bądź na mokro.

NMY Expert Wear, Maybelline New York, 27zł
Trwały, wydajny, lekko opalizuje. Z szerszym i wygodnym pędzlem do poprawek.

Blushing Blush, Clinique, 115zł
Rozświetlający, beztłuszczowy I bezzapachowy róż ze zgrabnie wyprofilowanym pędzelkiem. Jest trwały i daje subtelny efekt.

Róż w kremie, FRED FARRUGIA/ SEPHORA/, 85 zł
Moduł z różem, który może być jednym z elementów zestawu do makijażu. Zaprojektowany przez światowej sławy makijażystę.
Róż w sztyfcie Accentuating, Color, SHISEIDO, cena 135 zł.
Kremowy róż z pudrem absorbującym sebum i drobinkami odbijającymi światło. Ma mity kwiatowo-owocowy zapach. Róż w sztyfcie daje efekt młodzieńczej i promiennej cery. Nanoś go na nieumalowaną twarz lub na lekki fluid. Nie wcieraj.
Róż w musie Rouge Mousse, BELL, cena 16,50 zł.
Pastelowy rozświetlający róż w piankowym musie. Lekki, nie klei się i łatwo rozprowadza. Dodano do niego witaminy A i C.

Lip&Cheek Stain, The Body Shop, 39zł
Kombinacja błyszczyku do ust i transparentnego połyskującego różu do policzków. Praktyczny, sprawdzi się na wyjeździe.

O-Glow, Smashbox /Sephora/, 120zł
Róż do policzków w półpłynnym żelu. Zawiera ekstrakt z miłorzębu japońskiego, planktonu morskiego oraz witaminę C. Kosmetyk jest bezbarwny, jego kolor aktywuje się dopiero po nałożeniu na skórę. Róż w płynie, w żelu zapewni efekt świeżej cery, jednak najlepiej wygląda na skórze bez fluidu.

WIBO Bronzing Powder, 12zł
Puder brązujący – doskonale matuje, nadając skórze zdrowy, opalony koloryt. Uzupełniające się trzy kolory w każdym zestawie pozwalają na uzyskanie efektu idealnie świeżej cery. Zapewnia doskonały efekt na cały dzień.

Brązujący Bourjois POWDER, 60zł
Ten słoneczny bronzer ma kształt prawdziwej czekolady. Posiada również kakaowo-pomarańczowy zapach! Tak pyszny i uroczy produkt potrafi przyciemnić cerę i nadać jej blasku.
A Ty co wolisz? Róż czy bronzer?
Napisał:
Bronzer Bourjois jak dla mnie najlepszy!!! Faktycznie kosztuje 60zł, czasami można dostać go w promocji…;) Fajne opakowanie – zamykany na magnesik, przyjemny zapach. Mam go jucz miesiąc i na razie mogę stwierdzić, że jest wydajny:)
Bronzer stosuje na wiosnę, jesień, a szczególnie w lecie, natomiast róż króluje u mnie w zimie + według samopoczucia podczas innych pór roku.
pozdrawiam!!:)